lepsze niż zakochanie

30 pomysłów lepszych, niż kolejne zakochanie

Wiesz już, że od miłości można się uzależnić. Że wchodzenie ze związku w związek może stać się niszczącym nawykiem. Że zakochujemy się czasem z zupełnie niedorzecznych powodów, tracąc całą racjonalność, tracąc nad wszystkim kontrolę. I że najlepszą rzeczą, jaką możesz dla siebie wtedy zrobić, jest dać sobie czas na bycie solo. 

Jakiś czas temu zostałam zapytana, co zrobić, kiedy mamy tendencję do szukania w zauroczeniach odpowiedzi na swoje braki. Gdzie przenieść tą energię i pobudzenie, których zła interpretacja może zaowocować fascynacją kimś, kto akurat znalazł się blisko, ale zupełnie nie wpisuje się w naszą wizję przyszłości.

Nie znam idealnego sposobu, który sprawdzi się akurat u Ciebie, ale mam aż 30 propozycji, 30 idei, w których możesz się zakochać bez obawy, że ktoś zostanie zraniony. To zakochanie, które nie pozostawia wypalonym, a które staje się zapowiedzią wzrostu.



ROZWÓJ I NAUKA



1. Naucz się nowego języka. Albo dopracuj ten w którym mówisz do poziomu zaawansowanego. Wykorzystaj jak najwięcej sposobów na naukę i okazji do niej, testuj to, co się u Ciebie sprawdza albo po prostu zapisz się na kurs czy zacznij chodzić na bezpłatne konwersacje. To dobra okazja do poznania nowych ludzi. Znajomych, mam na myśli tylko znajomych!

2. Zabierz się za naukę tego, co zawsze chciałeś robić, ale wiecznie odkładałeś z braku czasu czy motywacji: gry na jakimś instrumencie, śpiewu, tańca, robienia na drutach, jazdy konnej, czy parkouru. Nie porzucaj tego po trzech próbach i ciesz się każdym swoim postępem jak dziecko.

3. Wróć do szkoły. Na studia podyplomowe, kolejne, całkiem nowe studia, albo konkretny kurs przygotowujący do nowego zawodu. Masz czas, możesz zainwestować go w nowy rozdział w swojej karierze i kolejny atut w CV. Wybierz tylko coś, czego będziesz uczył się z prawdziwą pasją.

4. Stań się ekspertem w wybranym temacie. Na pewno jest taki, który zawsze chciałeś poznać lepiej. Wypożyczaj więc wszystkie książki na ten temat, jakie znajdziesz w Twojej bibliotece, czytaj blogi, słuchaj podcastów a potem wymądrzaj się na tematycznych forach ;)

5. Zrób prawo jazdy... na motor. Albo samochód, jeśli go jeszcze nie masz. Ostatecznie odkurz i wyciągnij z piwnicy swój rower. I odkryj radość i niezależność jaką dają długie samotne przejażdżki.

6. Naucz się gotować, jeśli wcześniej tego nie umiałeś. Albo popraw swoje umiejętności w tym zakresie, zabierając się za naukę przyrządzania choćby tych dań, które najczęściej zamawiasz w restauracjach. Opanuj ich wykonanie do perfekcji a potem zaskakuj ich wykonaniem znajomym.



DUCHOWOŚĆ 



7. Zastanów się nad tym, w co wierzysz. Jeśli odszedłeś daleko od tego tematu, spróbuj przeczytać święte księgi różnych religii, spróbuj też, choćby w ramach eksperymentu, wybrać się na spotkanie grup związanych z którąś z religii. Być może któreś z tych doświadczeń zarezonuje z tym, co siedzi gdzieś głęboko w Tobie. A jeśli nie, pozostanie Ci ogólna wiedza, która na pewno nie raz przyda Ci się w życiu, choćby po to, by rozwijać w sobie zrozumienie i tolerancję dla przedstawicieli różnych wyznań.

8. Trenuj medytację, zwłaszcza jeśli nigdy tego nie robiłeś. Dzięki temu z czasem będziesz czuł się coraz lepiej w swoim własnym towarzystwie, wyciszysz natłok myśli. Jeśli zaczniesz robić to na początku dnia – rozpoczniesz go z większym skupieniem, jeśli wieczorem – będzie Ci łatwiej zasypiać.

9.  Zajrzyj w głąb swojej duszy i odkryj swój największy lęk. Może jest to wyrażenie uczuć, może okazywanie słabości, albo strach przed odrzuceniem. Postaw sobie wyzwanie i spróbuj czegoś, co wystawi Cię na ryzyko. I nawet choćby się nie udało, choćby nic z tego nie wyszło – zrobiłeś to! Świat nadal się kręci, a Ty wciąż stoisz na dwóch nogach! Możesz pogratulować sobie odwagi i wykonywać kolejne kroki w celu oswajania swoich lęków.

10Poszukaj cech wymarzonego partnera w sobie samym. Być może już masz listę cech, jakich oczekujesz od swojego idealnego partnera w przyszłości. Zbadaj, czy na pewno sam je masz. I jeśli nie – zacznij je budować krok po kroku. To zmniejszy prawdopodobieństwo, że w kolejny związek wejdziesz z potrzeby dopełnienia.



ZADBAJ O SIEBIE



11. Zrób masę. Albo rzeźbę. Albo jedno i drugie. Zadbaj o swoje ciało jak nigdy dotąd, nie po to by podobać się jemu czy jej, ale po to, by samemu czuć się w nim doskonale, nabrać energii, zdrowia i przekonać siebie o swojej sile i sprawczości.

12. Zmień fryzurę, albo cały image, na taki jakiego nie zaakceptowałby Twój poprzedni partner (o ile rzeczywiście o tym kiedyś myślałeś). Choćby po to, żeby przekonać się, że rzeczywiście Ci to nie pasuje.

13. Ogarnij finanse. Spłać długi, zobowiązania i jeśli wcześniej nie oszczędzałeś, zacznij to robić. Albo podejmij dodatkową pracę lub zlecenia. To da Ci ogromne poczucie niezależności i bezpieczeństwa, pewność, że jeśli jeszcze kiedyś wejdziesz w jakiś związek, nie będziesz czekał z ulgą na dzielenie kosztów na pół, bo będzie stać cię by samemu o siebie zadbać.

14. Ogarnij swój bałagan. Pozbądź się niepotrzebnych rzeczy. Zastanów się nad swoim stosunkiem do rzeczy materialnych. Przeorganizuj szafę. Zrób wyprzedaż swoich ubrań, książek czy innych przedmiotów a kasę za nie wrzuć na konto oszczędnościowe albo wyjedź gdzieś za to.

15. Pójdź na terapię, indywidualną lub grupową. Jeśli czujesz, że tego potrzebujesz, to najlepiej zrobić to właśnie teraz, kiedy jesteś singlem.


 

ODŻYW PASJE



16. Podróżuj. Wreszcie masz czas, by zacząć podróżować z przyjaciółmi… albo samodzielnie. Wreszcie nikt nie będzie stał Ci na przeszkodzie, nie pokrzyżuje planów. Możesz objechać w wakacje w kraj z plecakiem, ruszyć w Euro-trip, odwiedzić wreszcie tych znajomych, którzy mieszkają za granicą. Możesz też sam wyjechać za granicę np. w ramach Erasmusa, stażu czy całkiem poważnej pracy i zostać tam tam długo jak chcesz, czerpiąc całymi garściami z tego pobytu, ucząc się od nowych ludzi i chłonąc inną kulturę z pełną otwartością, której – przyznajmy to, nie masz kiedy podróżujesz z kimś innym i skupiasz się również na nim.

17. Zacznij pisać tę książkę, o której napisaniu od dawna mówisz znajomym. Albo spisz swoje wspomnienia, które aż proszą się o wydostanie ze środka Ciebie. Albo zacznij prowadzić dziennik, pisząc choćby kilka zdań dziennie. Albo rysować. Komponować. Rzeźbić. Dzienna porcja kreatywności dobrze robi na mózg i przynosi zadziwiająco duże spełnienie.

18. Wydaj pieniądze na rozwijanie swojego hobby. Bez wyrzutów sumienia i bez wyrzutów ze strony drugiej osoby. Kup potrzebne Ci sprzęty, akcesoria, wybierz się na płatne kursy.

19. Wszystkie koncerty i festiwale filmowe są Twoje. Nie musisz dopasowywać do nikogo planów, oczekiwać towarzystwa drugiej osoby. Ciesz się tą swobodą.



POSTAW NA LUDZI



20. Odnów kontakt ze starym znajomymi. Przyjaciel z przedszkola czy podstawówki, który wyprowadził się do innego miasta, znajomi z poprzedniej pracy. Jeśli się lubiliście, a relacja urwała się z braku czasu czy odległości, może warto spróbować raz jeszcze?

21. Spędzaj wartościowy czas z przyjaciółmi, zacieśniając z nimi więzi. Pomyśl o tym, co mogłoby Was do siebie zbliżyć bardziej, niż plotki przy kawie czy piwie. Z mężczyznami najlepiej nawiązuje się kontakt przez wspólne działanie, z kobietami przez zwierzenia, ale to nie reguła.

22. Poznaj bliżej członków swojej rodziny i odkryj rodzinne, skrywane tajemnice, pikantne wspomnienia babci czy buntowniczą młodość wujka. Być może najciekawsze historie noszą w sobie ludzie, którzy znasz tylko z roli, jaką wobec Ciebie pełnią.

23. Dołącz do grupowych spotkań – Toastmasters, grupy zrzeszającej przedstawicieli Twojego zawodu, czy fanów szynszyli. I poznawaj ludzi, którzy mają tego samego bzika co Ty, albo znają dobrze Twoją codzienność.

24. Zaangażuj się w wolontariat. Oddaj trochę swojej energii, czasu i umiejętności innym, poczuj, że Twoje istnienie ma sens i jest potrzebne, że to co robisz zmienia kawałek świata czyniąc go trochę lepszym miejscem.

25. Otwórz drzwi swojego mieszkania. Skoro nie musisz dzielić z nikim pokoju, może zaprosisz do niego couchsurferów? Albo zaczniesz go  podnajmować ludziom z Airbnb? Mieszkając samemu jest łatwiej. Korzyści? Dodatkowy zarobek i możliwość poznania ludzi z całego świata. To jak podróżowanie bez ruszania się z miejsca.


 

POZWÓL SOBIE NA PRZYJEMNOŚCI



26. Wysypiaj się jak król. Ciesz się tym, że nie musisz dzielić z nikim łóżka. Wielu naukowców uważa, że spanie wspólnie z kimś niekorzystnie działa na nasze zdrowie i nie pozwala wyspać się tak, jak byśmy chcieli. Co więcej, według niektórych wspólne spanie może wręcz zwiększać ryzyko rozstania. Tobie to nie grozi.

27. Zacznij celebrować swoją samotność. Wiem, że czasem nie chce się gotować tylko dla jednej osoby, a flanelowa piżama bywa wygodniejsza niż satynowa koszulka, ale spróbuj potraktować siebie jako partnera na randce. I staraj się właśnie dla siebie, nawet gdy nikt nie będzie mógł zobaczyć efektów. Pierwszą osobą, którą powinieneś kochać, lubić i szanować jesteś właśnie Ty sam.

28. Popracuj nad wyostrzeniem swoich zmysłów. I zrób z tego przygodę w wielu odcinkach. Smak, węch, dotyk, słuch, wzrok to narzędzia, które mogą dać Ci znacznie więcej przyjemności, niż myślałeś.

29. Przypomnij sobie, że jesteś dzieckiem natury. I zacznij spędzać w niej więcej czasu. Odkryj co ma Ci do powiedzenia las, co słyszy się na całkowitym pustkowiu.  Natura przyjmie Cię bez pytania i z pełną akceptacją.

30. Ryzykuj. Bezwstydnie, z dziką radością zrób coś, czego byś nie robił z obawy przed utratą lub dezaprobatą partnera. Wykorzystaj to, że jesteś sam i wespnij się na tę górę o której zawsze myślałeś, skocz ze spadochronem, przebiegnij jakiś ultramaraton, podejmij ryzykowną inwestycję – finansową lub emocjonalną. Wyjdź z tej legendarnej strefy komfortu w ekstremalny sposób. Ale zdecyduj się na to tylko wtedy, jeśli w razie porażki, straty lub niepowodzenia będziesz potrafił powiedzieć: i tak było warto.



Spróbujesz?

A może część z tych punktów ustanowisz swoimi postanowieniami noworocznymi?


Te wpisy również mogą Cię zainteresować
  • Jak ja się cieszę, że jestem na tyle młoda, że większość z tych punktów to tak naprawdę moja codzienność. Zupełnie niewymuszona i naturalna. W zasadzie można powiedzieć: „Spróbuj stać się sobą ze studiów”. Wielu moich znajomych i przyjaciół to też single, i doceniam to, bo zawsze jest z kim pogadać, kogo wyciągnąć na koncert, i nie ma wymówki „Bo co sobie moja dziewczyna pomyśli”. Mam wrażenie, że nie mam wielkiego parcia na związek, bo po pierwsze nie spotkałam nikogo, dla kogo warto byłoby się tak męczyć, a po drugie, swoją potrzebę kochania kogoś przekierowuję na przyjaciół i rodzinę. Patrząc na niektóre koleżanki mam wrażenie, że nie potrafią one nikogo kochać jak brata – angażować się emocjonalnie, ale utrzymywać swoisty dystans, pozostawać nadal sobą, nie wciskać się na siłę w związek, który potem okazuje się jednak nie na miejscu.

    • Podoba mi się opis tej miłości jak z bratem. Zaangażowana, taka do której ciągle się wraca, ale z pewnym dystansem i przede wszystkim niezależnością.

  • Zgadzam się ze wszystkimi I dodaję swój 31: zacznij chodzić do teatru. Kupując wejściówkę dla jednej osoby masz niemalże zawsze pewność, że będziesz miał miejsce siedzące. Bo nie musisz szukać dwóch obok siebie!

  • Karolina Czekańska

    Wspaniały, przydatny wpis! Szczególnie te fragmenty o naturze mnie przekonały, wybieram się do lasu jak tylko wrócę w rodzinne strony ;)

    Tylko jedna uwaga Króliczku kochany, „tę książkę”, nie „tą”.

  • Marta Maksylewicz

    Standardowo dorzucę swoje trzy poczerniałe grosze ;)
    Uważam, że ta lista w pewnym stopniu jest też wskazówką dla osób w związku, które czują, że w ich życie wtargnęła stagnacja. Każdy ma prawo spełniać się niezależnie od tego czy jest w związku czy też nie. Zauważyłam, że ten problem pojawia się najczęściej w przypadku, gdy jeden z partnerów prowadzi bardziej dynamiczny tryb życia (rozwojowa praca, hobby, uprawianie sportu).
    Oczywiście zgadzam się też ze stwierdzeniem, że łatwiej jest przeznaczyć wolny czas na swój szeroko pojęty rozwój gdy nie trzeba go dzielić przez dwa. Mój znajomy kiedyś stwierdził, że „samotność jest rozwojowa”. W pewnym stopniu miał sporo racji. Ja jednak uważam, że nie ma lepszej motywacji do stawania się lepszą osobą, niż lustro w postaci ukochanego. Bo w dużej mierze jakość naszych związków jest odbiciem wartości nas samych :)

    • Jakie znowu poczerniałe, lśniące i z 2016 roku ;)

      Zgadzam się, że wiele z tych rzeczy można robić w związku (sama robię), a idealnie byłoby móc je robić wręcz we dwoje. Ale zgadzam się też ze słowami Twojego znajomego, odnoszę się je do siebie całkiem osobiście, bo chyba najważniejszy ‚skok rozwojowy’ zrobiłam wtedy, kiedy byłam przez dłuższy czas sama. :)

  • Bardzo dobry tekst.
    Rady super.

  • Czyżby to była lista postanowień na nowy rok? ;)

    • Jeśli chcesz, możesz jako taką wykorzystać :)

      • Stworzyłem taką listę rok temu prowadząc jeszcze poprzedni blog – czyli „Nieobiektywnego”. Ale już na obecnym zrobię rozliczenie tego, co się udało i tego, czego nie zrealizowałem. Taka mała analiza sukcesów i porażek kończącego się roku. ;)

  • Cudownie! Mega mi się podoba ta idea! :) I do mojej sytuacji pasuje idealnie! :) Dzięki, podkradam!

  • Pingback: Dziewczyńskie Wykopaliska Z Pazurem #1 - Dziewczyna i faceci()

  • W moim wypadku na szczęście z drugą połówką motywujemy się nawzajem :) Jednak pomysły naprawdę świetne!

  • Natka

    Króliczku coraz bardziej podoba mi się to co piszesz. Pozdrawiam w sylwestrowy wieczór i dodaję do Bloglovin :)

  • Pingback: Słonecznik #6: Nowy rok - Witaj Słońce()

  • akwarela

    Chętnie i z przyjemnością przeczytałam te punkty, choć u mnie nie ma problemu do szukania w zauroczeniach odpowiedzi na swoje braki i dodatkowo w ogóle mocnego szukania związku ;). Z czego widzę duży minus, bo będę bardzo samotna. Wszystkie bliskie mi kobiety są w związkach i już nie mają czasu (a chodzi mi o coś rzadszego niż codzienne spotkania czy 2 razy w tygodniu).

  • Nie ma sensu się po raz kolejny zakochiwać, jeżeli nie wyleczyliśmy się jeszcze z poprzedniego związku. Mimo tego, nie zawsze mamy możliwość panowania nad swoimi emocjami. Punkty mi się naprawdę podobają, fajnie to wszystko ujęłaś. :)

- BLOG I AUTOR -

Psychologia, świadomy lifestyle, a na dokładkę podróże... To znajdziesz na moim blogu. Chcesz zrozumieć siebie lepiej, odnaleźć się wśród ludzi - nie mogłeś lepiej trafić! A ja mam na imię Joanna - jeśli chcesz poznać mnie lepiej, kliknij tutaj.

- TU JESTEM -

           

- ARCHIWUM -