jak rozpoznać kłamstwo

Jak rozpoznać kłamstwo – sygnały alarmowe

Po poprzednim tekście wiecie już, jakie są najczęściej powtarzane mity o kłamstwach, więc teraz można zadać inne pytanie: jak w takim razie zabrać się za…


 

ROZPOZNAWANIE KŁAMSTW? 


 

Najlepiej uświadamiając sobie, że jeśli z jakiegoś powodu wciągnie Was ten temat i będziecie starali się poznać wszelkie subtelne oznaki nieścisłości w rozmowach z innymi, Wasze życie może się znacząco zmienić. Niekoniecznie na lepsze. Z taką wiedzą i umiejętnościami odpadnie wiele złudzeń, a rolą złudzeń, jak wiadomo, jest też po części ochrona… Nagle więc staniecie jak nadzy wobec faktu, że np. ktoś z rodziny zupełnie Was nie akceptuje, że szef Wami gardzi, a najlepszy przyjaciel – nudzi się podczas słuchania o Waszych problemach.

Zakładam, że możecie tego nie chcieć.

.
.
.
.
.
.
.
.
.

Ok, jednak chcecie.

Tak myślałam.

 

Zacznijmy od mechanizmu powstawania kłamstwa. Zanim je wypowiemy, pojawią się kolejno:

  • emocje – np. strach przed wykryciem, poczucie winy, złość albo frajda z oszukiwania,
  • konkretne myśli –  np. jak to powiedzieć, jaką wersję wybrać, jaki jest świadomy stosunek  kłamiącego do kłamstwa,
  • i dopiero po tym – słowa.

Kłamanie jest zawsze pewnym stresem dla naszego organizmu – emocjonalnym i fizjologicznym. Ten stres uwidacznia się na twarzy lub w całym ciele, co już daje pewną wskazówkę dla obserwatora. W dodatku na etapie przeżywania emocji, pojawiają się na naszych twarzach mikroespresje, czyli trwające ułamek sekundy miny/wyrazy twarzy, ukazujące niekontrolowaną, a przez to szczerą reakcję. Ich zauważenie jest trudne, ale może zasygnalizować, co dzieje się w głowie podejrzanego, zwłaszcza gdy jego emocja jest niespójna z tym, co mówi. To już jednak wyższa szkoła jazdy i level expert.

Na początek, obserwując kłamcę, warto skupić się na czterech obszarach:

  • mowie jego ciała i gestach,
  • mimice,
  • tonowi głosu,
  • treści wypowiedzi i doborowi słów.

Zanim jednak poddamy je analizie, musimy ustalić KONTEKST ich pojawienia się i NORMĘ dla danej osoby.

Kontekst czyli: czy jest to sytuacja formalna, czy luźna; czy mieliśmy już wcześniej kontakt z tą osobą; czy ona wie, że jest o coś podejrzewana; czy emocje, które wyraża współgrają z jej słowami, gestami, tonem. Normę, czyli to, jak zachowuje się zazwyczaj, kiedy mówi prawdę lub po prostu prowadzi z kimś neutralną rozmowę, a także, jeśli wywodzi się z innej kultury – czy niektóre z jej zachowań nie są skutkiem wychowania. Bez tego bardzo łatwo o fałszywy osąd i nabranie wobec kogoś uprzedzeń. Niektórzy już z natury, przez swoją typową mowę ciała, wyglądają jakby cały czas kłamali. To dotyczy np. introwertyków lub osób z fobią społeczną czy lękiem. Inni, w sytuacji gdy są o coś podejrzewani, nawet jeśli nie zawinili, odczuwają złość albo strach i zaczynają się plątać, zwiększając podejrzliwość obserwatora.

Wiedząc to wszystko, możemy wrócić do wymienionych wcześniej obszarów, i zacząć zwracać uwagę na „dzwonki alarmowe”, czyli nietypowe zachowania i zdarzenia, które mogą, choć nie muszą świadczyć o kłamstwie. Jeśli zauważymy większą ich ilość, to będzie najlepszy moment, by zadać dodatkowe, szczegółowe pytania i zobaczyć, czy rozmówca pod wpływem tej presji zestresuje się bardziej, zaplącze w swojej opowieści, czy będzie współpracował i nie zauważy nawet zmiany.

ALE nawet i to nie daje całkowitej pewności!


 

Mowa ciała i gesty

 

mowa ciała kłamcy

  • Ruchy rąk przy głowie (czyli wszelkie dotykanie i zakrywanie ust, oczu, uszu, nosa, luzowanie kołnierzyka, dotykanie kolczyków) świadczą o przeżywanym niepokoju. Jednak uwaga, jego powodów może być wiele.
  • Odwracanie głowy (albo całego ciała) od rozmówcy – może wyrażać chęć ucieknięcia od trudnej rozmowy i oskarżeń. Jeśli pojawia się nagle, warto zwrócić uwagę, przy jakich słowach się to dzieje.
  • Opuszczona głowa, podbródek cofnięty w stronę szyi. Taka pozycja osoby, która właśnie coś mówi, może oznaczać, że sama nie wierzy ona swoim słowom.
  • Wzruszanie ramionami podczas mówienia. To również może być oznaka braku pewności czy niewiary w wypowiadane słowa.
  • Potakiwanie lub kręcenie głową niezgodne z treścią wypowiadanych słów. Nierzadko, kiedy ktoś kłamie, jego głowa podświadomie mu zaprzecza – np. gdy mówi „nie zrobiłem tego”, głowa porusza się z góry na dół.
  • Przełykanie śliny. Pod wpływem stresu (być może spowodowanego kłamstwem), zasycha nam w gardle, więc staramy się je nawilżyć. Z powodu stresu zmienia się też tempo oddychania – na nieco szybsze.
  • Niespokojne albo nietypowo usztywnione nogi – ruchy tej części ciała są najmniej przez nas kontrolowane, mogą więc być dobrym wskaźnikiem nerwowości czy niepokoju.
  • Błędne gesty ilustrujące. Gesty ilustrujące to te, których używamy dla podkreślenia wypowiedzi, lub przekazania treści niektórych słów, np. podczas tłumaczenia komuś drogi zwykle pokazujemy kierunek rękami. Kłamcy opowiadający wymyśloną odpowiedź będą ich używać za późno, albo za wcześnie (brak synchronizacji z wypowiadanymi słowami), czasem też nie użyją ich wcale lub zrobią to błędnie.

 

Mimika

 

mimika kłamcy

  • Częstsze mruganie – pojawia się pod wpływem silnego stresu (być może spowodowanego kłamaniem), ale uwaga, ostrożnie: również przez oświetlenie, suche powietrze, alergie czy szkła kontaktowe.
  • Asymetryczny wyraz twarzy. Kiedy jedna połowa twarzy wyraża określoną emocję, a druga nie, jest to zwykle oznaka wewnętrznej sprzeczności lub walki. Dzieje się tak, ponieważ każdą z połówek twarzy zarządza inna półkula mózgu. Lewa, pod wpływem prawej półkuli, bardziej przekazuje emocje, prawa – myśli i sądy oparte na logice.
  • Fałszywy uśmiech. Kłamcy nierzadko maskują swoje słowa uśmiechem, bo przyjęło się, że radosnym, uśmiechniętym ludziom bardziej ufamy. Jednak nie wystarczy, że ktoś wyszczerzy zęby – jeśli  jego oczy pozostają przy tym nieruchome, nie ma wokół nich zmarszczek, uśmiech nie jest szczery.
  • Kierunek spojrzenia. Nie, nie chodzi tu o wspomniane ostatnio patrzenie w górę i lewo czy w dół i prawo. Miejsce, na które kieruje się wzrok przepytywanej osoby, często coś wskazuje. Jeśli patrzy ona na drzwi, chciałaby uciec od tej sytuacji. Jeśli podejrzewa się, że coś zabrała, schowała, ukrywa – może zerkać właśnie w miejsce, gdzie ta rzecz się znajduje.
  • Rozszerzenie źrenic – podniecenie lub strach wywołany kłamstwem często powodują powiększenie się źrenic.

 

Ton głosu, sposób mówienia 

 

ton głosu kłamcy

  • Podwyższony ton głosu – jest oznaką napięcia emocjonalnego. Zwłaszcza nagłe przeskoki głosu podczas mówienia mogą wskazywać na konkretną kwestię, która powoduje strach czy napięcie mówiącego. Ale uwaga! W normalnej rozmowie często lekko akcentujemy albo wypowiadamy głośniej niektóre zwroty, żeby je podkreślić, za to kłamca opowiadający wymyśloną historię może mówić ją monotonnie, bo nie jest z nią emocjonalnie związany, nie przeżył jej.
  • Mówienie głośniej – może świadczyć o emocjonalnym podnieceniu, gniewie, frustracji (również z powodu bycia niewinnie oskarżonym!).
  • Obniżony ton głosu może sygnalizować smutek lub zmartwienie (np. kwestią na której temat się kłamie).
  • Zmiana tempa mówienia. Kłamcy często przyspieszają swoją wypowiedź – pod wpływem stresu czy podniecenia. Może to być też objaw opowiadania przygotowanej wcześniej ‚historyjki’, albo chęć uniknięcia pytań w międzyczasie, lub też pragnienie szybszego zakończenia rozmowy. Bywa też, że kłamcy mówią wolniej niż zwykle, bo starają się dokładnie przemyśleć każde wypowiadane słowo czy na bieżąco ‚szyją’ opowieść. Mniej kreatywne czy inteligentne osoby w takiej sytuacji zaczną wręcz dukać słowa.
  • Jąkanie się jeśli wcześniej nie występowało u danej osoby, może sygnalizować odczuwanie strachu, silnej obawy np. przed zdemaskowaniem kłamstwa.
  • Szybkość odpowiedzi. Jeśli podejrzany odpowiada na pytanie błyskawicznie po jego zadaniu, możliwe, że miał na nie gotową, wyuczoną odpowiedź i chce mieć kłamstwo jak najszybciej za sobą. Z kolei opóźnienie odpowiedzi może świadczyć o ustalaniu właściwej wersji. Ale czasem robią tak też osoby niewinne, zwłaszcza gdy muszą sobie przypomnieć rzeczy sytuacje, które miały miejsce dawno temu.

 

Treść wypowiedzi i dobór słów

 

treść wypowiedzi dobór słów kłamcy

 

  • Powtarzanie zadanego pytania („Gdzie byłem w piątek wieczorem?”). Często kłamcy w ten sposób chcą dać sobie trochę czasu na znalezienie właściwej odpowiedzi.  Innym sposobem na wydłużenie tego czasu jest prośba o powtórzenie pytania. Warto też zwrócić uwagę na odpowiedź w stylu papugi, np.:
    – Czy zaglądałeś wczoraj do mojej torebki?
    – Nie, nie zaglądałem wczoraj do twojej torebki.
  • Brak jednoznacznej odpowiedzi. Po zadaniu pytania zamkniętego, które wymaga tylko odpowiedzi tak lub nie, kłamcy często odpowiadają wymijająco, ze słowną niepewnością, w stylu „w zasadzie to…”, „generalnie…”, „w zależności od tego…”, „zależy co rozumiesz przez…”. Ale uwaga: niektórzy z natury poddają  wszystko w wątpliwość i wszędzie dostrzegają dwie strony medalu, przez co często trudno im odpowiedzieć jednoznacznie. Wiem po sobie: jedyne TAK jakie wypowiedziałam z całkowitą pewnością, było na ślubie ;)
  • Odwracanie uwagi od pytania. Po usłyszeniu oskarżającego pytania czy wypowiedzi, kłamca często zamiast się ustosunkować, odpowiada atakiem: „jak możesz mnie podejrzewać, nie wierzę!”. Ale i niewinni czasem potrafią się nieźle wkurzyć na oskarżenia, zwłaszcza od osób na których im zależy.
  • Używanie charakterystycznych zwrotów – często pojawiają się słowa zapewnień: prawdę mówiąc, szczerze mówiąc, naprawdę, zapewniam, gwarantuję.
  • Powtarzanie często tych samych słów i zwrotów – może świadczyć o tym, że kłamca trzyma się sztywno wymyślonej wcześniej opowieści, dlatego pytany kilkukrotnie o to samo, będzie powtarzał się jak zdarta płyta.
  • Dystansowanie się od tematu wypowiedzi. Używanie zaimków czy przymiotników, zamiast konkretnych rzeczowników określających osobę czy rzecz. Klasykiem podawanym wszędzie jako przykład jest wypowiedź Billa Clintona „Nie miałem stosunków seksualnych z TĄ KOBIETĄ” – tu po pierwsze, powtórzył określenie usłyszane w pytaniu, po drugie, nie nazwał jej konkretnie, po trzecie, użył dłuższej, oficjalnej formy wypowiedzi.
  • Mieszanie czasów. Widoczne zwłaszcza przy dłuższych wypowiedziach, kłamca może raz używać czasu przeszłego, raz teraźniejszego, tak jakby wymyślał swoją wersję na bieżąco. Na używany czas warto też zwrócić uwagę z innego powodu: pamiętacie Katarzynę W. udającą rozpacz po ‚porwaniu’ jej córki? Mówiła wtedy: „oddajcie nam Madzię, przecież ona BYŁA naszą perełką!”. Dlaczego użyła czasu przeszłego, jeśli rzekomo zależało jej na dziecku i zostało ono porwane, a nie zabite?

 

Więcej o języku kłamców znajdziecie w tej, 5-minutowej prezentacji TED (można włączyć polskie napisy):

 

***

Podsumowując, w wykrywaniu kłamstwa trzeba zachować dużą ostrożność, cierpliwość i spostrzegawczość, a i to nie gwarantuje nam sukcesu. Zanim kogoś oskarżymy na podstawie wyższego tonu głosu i nerwowego poprawiania kołnierzyka, lepiej się dobrze zastanówmy… albo całkowicie wyłączmy myślenie. Badania pokazują, że jesteśmy lepsi w intuicyjnym niż świadomym odczytywaniu kłamstw.

 

Te wpisy również mogą Cię zainteresować
  • Rozumiem, że to poważna sprawa jest ;) Ale jednak widok delikwenta potakującego lub kręcącego głową niezgodnie z wypowiedzią musi być niezapomniany! :D

    • Czasem to naprawdę subtelny gest i trudno go wychwycić na żywo, ale dobrze widać to na różnych nagraniach np. z przesłuchań czy wywiadów, które można sobie puścić w zwolnionym tempie :)

  • Rozłożyłaś kłamstwo na czynniki pierwsze = tzn. na łopatki! Brawo!

  • kswksw121512

    przydatny post, zapraszam http://fantastic-brand.blogspot.com/

  • Przemek Kasprzykowski

    Dobry post. Jestem w temacie, bo akurat czytam „Kłamstwo i jego wykrywanie” Ekmana. Należy mocno podkreślić, że czasami nie da się wykryć kłamstwa.

    • Dokładnie, czasami można trafić na ludzi, którzy najzwyczajniej w świecie mają to opanowane i kłamanie nie wywołuje u nich stresu, dzięki czemu nie zdradzają się ze swoimi myślami, ani nawet nie sugerują, że może być inaczej.

  • Wnioskuję więc, że mogę kłamać spokojnie, nikt z moich znajomych się nie skapnie, bowiem jestem na tyle nieśmiała i nerwowa, że moim naturalnym zachowaniem jest unikanie wzorku rozmówcy, nieszczery uśmiech, nerwowe tiki itp. Jak ktoś mnie lepiej zna to wie, że to dla mnie naturalne.
    Za to kłopotliwe jest to przy różnych oficjalnych rozmowach, bo zapewne moi rozmówcy myślą że albo mam nerwicę, ale kłamię. Przydałby mi się poradnik „jak zachowywać się by nie wzbudzać podejrzeń”.

    Z doświadczenia (czyli grania w „mafię”) wiem, ze niektóre osoby, które kłamią z premedytacją, chcąc osiągnąć jakąś korzyść (ale nie ze strachu) zachowują się właśnie zbyt poważnie, mówią bardzo poprawnie, wyciągają aż zbyt logiczne wnioski. Ba, prostują się, pewniej stoją, zachowują się jak typowy człowiek który gotuje się do walki. Mam kumpla, który tak reaguje- od razu widać gdy kłamie.
    Myślę że Twój tekst jeszcze nieraz przyda mi się w „mafii” :D

  • Marta Maksylewicz

    Z Twojego tekstu wynika, że rozszyfrowanie kłamstwa to nie lada wyzwanie! Pewne zachowania przypisywane kłamcom, mogą być równie dobrze reakcją stresową prawdomównej osoby, która np. podchodzi emocjonalnie do trudnej rozmowy.
    Jakaś osoba po przeczytaniu Twojego wpisu mogłaby mi zarzucić bardzo dużo kłamstw, ponieważ podczas rozmowy często dotykam swojego nosa i kolczyków :D Sama nie wiem czemu… Taki odruch :)

  • Czyli jeśli chcemy kogoś okłamać, to musimy uważać na mimikę, ton głosu, mowę ciała, gesty i wiele, wiele innych? Chyba nigdy nie zostanę dobrym kłamcą… Ale może to i lepiej?

    • Z jednej strony tak, z drugiej – tak jak pisałam w poprzednim poście, niewiele osób potrafi wykryć skutecznie kłamstwo i niewiele się podejmuje zgłębienia tego tematu, więc teoretycznie i tak nie trzeba się tym specjalnie przejmować :)

  • Pingback: WTORLINKI #65 - Króliczek Doświadczalny()

- BLOG I AUTOR -

Psychologia, świadomy lifestyle, a na dokładkę podróże... To znajdziesz na moim blogu. Chcesz zrozumieć siebie lepiej, odnaleźć się wśród ludzi - nie mogłeś lepiej trafić! A ja mam na imię Joanna - jeśli chcesz poznać mnie lepiej, kliknij tutaj.

- TU JESTEM -

           

- ARCHIWUM -