ZAMÓW SEN I ROZWIĄŻ SWOJE PROBLEMY

 

Jedną z najfajniejszych i chyba najbardziej przydatnych rzeczy, do jakich można wykorzystać sny, jest rozwiązywanie bieżących problemów. I nie mówię tu o dochodzeniu do nich przez czasem dość żmudny proces interpretacji, ale o podrzucanie rozwiązań przez podświadomość w bardziej uproszczonej i czytelnej formie. Co należy zrobić, żeby tak się stało? Najoczywistsza oczywistość – po prostu sobie ten sen zamówić.
Poza rozwiązywaniem problemów i znajdowaniem odpowiedzi na nurtujące pytania, zamawiane czy też zadawanie snów (zwane również inkubacją) można zastosować w celach czysto hedonistycznych albo relaksacyjnych – kiedy zależy nam na tym, żeby nasze sny były bardziej pozytywne, przyjemne, a przez to też dawały bardziej efektywny wypoczynek.

ZANIM ZACZNIESZ

Zanim zaczniesz, warto by było, żebyś kontynuował już od jakiegoś czasu prowadzenie dziennika snów i regularnie interpretował sny. Tak jak przy każdym manewrze ze snami musisz mieć też pozytywne nastawienie i posiadać świadomość, że codziennie coś Ci się śni. Warto by było też dokładniej zastanowić się nad celem, w jakim chcesz wywołać sen – o tym zaraz. Daj sobie czas i nie spinaj się, że musisz znać odpowiedź lub osiągnąć cel tu i teraz. Potraktuj to jako przygodę, która może dać rozwijający efekt.

JAK SFORMUŁOWAĆ CEL SNU?

Konkretne sformułowanie celu to jedyna droga do tego, aby podświadomość zechciała Ci odpowiedzieć. Jeśli sam nie jesteś dokładnie zdecydowany, czego chcesz od snu, podświadomość raczej nie zareaguje. Zastanów się nad tym jeszcze w ciągu dnia i postaraj się pozbyć z myśli chaosu. Przejdź od ogółu do szczegółu. Skup się na jednym pytaniu albo jednym wyobrażeniu. Nie pytaj więc „gdzie szukać pracy” jeśli masz kilka opcji do wyboru, tylko na początek zapytaj np. „czy posiadam umiejętność kierowania dużymi projektami?”. Swoją afirmację formułuj najlepiej tak, żeby nie zawierała słowa nie – podświadomość, tak jak małe dziecko, nie rozumie słowa nie.
Możesz powtarzać sobie w myślach: „dziś będę miał sen, który pokaże mi, czy mam umiejętności kierowania dużymi projektami”, albo „dziś przyśni mi się, że jestem karmiona winogronami przez umięśnionego Murzyna o długim… nosie”.

JAK MIEĆ WIĘCEJ PRZYJEMNYCH SNÓW?

Jeśli Twoim celem jest odprężające marzenie senne, powinieneś być przygotowany na to, że te negatywne czy nieprzyjemne też mogą się pojawić. Sęk w tym, by przed tą możliwością nie uciekać, a ją zaakceptować. Zamiast afirmować „nigdy więcej nie przyśni mi się zły sen”, nastaw się raczej na „spokojnie przyjmę wszystkie pojawiające się w śnie negatywy i zapanuję nad nimi”. Duży strach przed koszmarami i sennymi dziwactwami powoduje, że przeżywamy je mocniej. Pewną metodą obrony w takich sytuacjach jest wyobrażenie sobie jakiegoś obrońcy lub obronnego przedmiotu lub zwierzęcia, które pomaga nam odgonić nieprzyjemności i niebezpieczeństwa. Ponieważ podświadomość nie musi działać według zasad logiki, wyobrażenie magicznej różdżki czy obronnego wilka może dać Ci wewnętrzne wsparcie.
Kolejnym sposobem na zmniejszanie wpływu negatywnych snów jest zakodowanie sobie, że nawet po nich zostanie Ci jakieś miłe wspomnienie. Możesz afirmować to w ten sposób „każdy swój sen przeżywam z przyjemnością”. Skupienie głównie na tej radości i przyjemności płynącej ze snów bardzo ułatwi zamawianie sobie konkretnych sennych obrazów, jakiekolwiek by one nie były.

 

JAK PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO SNU?

Aby zwiększyć prawdopodobieństwo uzyskania w śnie odpowiedzi albo wyśnienia konkretnego obrazu, powinieneś skupiać się nad tym nie tylko w łóżku, ale i godziny wcześniej, w ciągu dnia. Co jakiś czas możesz powtarzać sobie w myślach swój wybrany cel i budować wewnętrzne przekonanie, że zobaczysz go we śnie.
Już w łóżku, wieczorem, najważniejsze jest to, żebyś się zrelaksował. Podświadomość można ‚tresować’ głównie w stanie głębokiego odprężenia. Żeby je osiągnąć, możesz skupiać się na oddechu, wizualizować sobie ciemną, przyjazną przestrzeń, albo rozluźniać po kolei wszystkie partie mięśni, od palców stóp, przez nogi, brzuch, aż do głowy. Na pewno masz jakiś swój sposób na odprężenie, więc zastosuj to, co na Ciebie działa (poza alkoholem, lekami, narkotykami). Osobiście polecam przyjrzeć się bliżej tematowi treningu autogennego i relaksacji progresywnej.
Jeśli już czujesz się odprężony powtarzaj sobie spokojnie swój cel, nawet kilkadziesiąt razy. Bez napięcia, bez wymuszania go na podświadomości – z resztą jeśli rzeczywiście się odprężyłeś, napięć nie powinno być w ogóle. W takim stanie Twoje sugestie powinny zacząć kiełkować w podświadomości, aż w końcu zaowocują podpowiedziami w sennym marzeniu.

 

W JAKI SPOSÓB SEN PREZENTUJE ODPOWIEDŹ?

Jeśli przed snem zadałeś podświadomości konkretne pytanie, np. takie jak wspomniane wyżej o pracy przy projektach, mogą przyśnić Ci się wydarzenia, przy których będziesz musiał się wykazać różnymi umiejętnościami organizacyjnymi. Po tym, jak Ci we śnie pójdzie i jak będziesz się z tymi obowiązkami czuł, możesz rozpoznać, czy taka praca jest dla Ciebie.
Jeśli zapytałeś o to, z którą z dwóch osób się związać, zwróć uwagę jakie będziesz miał przy nich samopoczucie. Może też zdarzyć się, że nie przyśni Ci się żadna z nich, a zamiast tego we śnie pojawi się jakaś inna osoba, mająca cechy pierwszej lub drugiej. Bądź otwarty na wszelkie podpowiedzi. Czasem może okazać się, że początkowo nie zobaczysz oczywistej odpowiedzi, a analizując wszystko, co działo się we śnie, dostrzeżesz jakiś wzór, jakiś szczegół, który da Ci do myślenia. I o to chodzi, może to właśnie jest Twoja podpowiedź. Dlatego ważne jest, żeby po przebudzeniu rano zapisać swój sen (o ile prosiłeś w nim o jakieś rozwiązanie, a nie przyjemny obraz).

CO ZROBIĆ, KIEDY NIE WYCHODZI?

Nie zniechęcać się. Pierwsza zasada pracy nad snami – ćwiczyć, powtarzać i jeszcze raz ćwiczyć. Może zdarzyć się, że wywołanie snu uda się już pierwszej nocy, może zdarzyć się, że odpowiedź przyjdzie już za kilka dni. Łatwiej na pewno jest wywołać sen z konkretnym obrazem, niż odpowiedź na pytanie, zwłaszcza jeśli masz rozwiniętą wyobraźnię i umiesz wizualizować. U mnie szczególnie łatwo przychodzi to, kiedy chcę śnić o jakiejś osobie (polecam wszystkim tęskniącym, słomianym wdowom, zakochanym, itp.).
Jeśli nie pamiętasz rano snu, może okazać się, że podświadomość i tak pracowała i rozwiązywała za Ciebie Twoje problemy. To akurat udowodnione jest badaniami i wieloma przykładami znanych osób, które zasypiały głowiąc się nad jakąś ważną kwestią, a budzili jako wynalazcy. Stąd też zapewne wzięło się zalecenie „prześpij się z problemem”… Więc nawet jeśli nie wierzysz w większość tego, co tu opisałam, jeśli coś Cię trapi, coś siedzi przed snem, wieczorem odpręż się i myśl o rozwiązaniu. Rano na pewno poczujesz się pewniej.

Dobranoc!


 


 


CHCESZ WIĘCEJ? POLECAM TE KSIĄŻKI: 

Te wpisy również mogą Cię zainteresować
  • Mnie ostatnio nic się nie śni, tzn. śni się ale ja tego nie mogę sobie przypomnieć :(. Kiedyś miewałam sny prorocze i z reguły sny są dla mnie ważne. Nie wiem tylko dlaczego niektóre dokładnie pamiętam, a innych nie. Wypróbuję tą metodę bo mam jedno pytanie do podświadomości, może akurat się uda :).

    • Próbuj, próbuj, zawsze warto :) A im więcej uwagi poświęcamy snom, tym łatwiej je zapamiętujemy.

  • Ven

    Uwielbiam tą serię postów o snach <3. Opowiem Ci coś głupiego, co przytrafiło mi się jeszcze w gimnazjum. Nastoletnie miłości i szaleństwo, koleżanka zakochana w chłopaku, którego rzadko widywała i w sumie to nie pamiętam, o co poszło, ale coś było nie tak. A ja byłam znana z proroczych snów, umiejętności interpretowania i ogarniania tego. Powiedziała mi "wyśnij mi coś z M.". Dobra, co mi szkodziło. Przed snem powtarzałam w koło myśl, że chcę jej coś wyśnić i z czym to ma być związane. I bang, przyciągnęłam to. Miałam jakiś niedobry sen, powiedziałam jej to, okazało się, że rozwiązałam jej problem i tak było, skończyła z nim. Durny przykład na głupiej gimnazjalnej miłości, ale do tej pory tak miewam. I uwielbiam analizować sny, bo zawsze, ale to zawsze wychodzi mi to dobrze.
    A propos – wiesz coś może o snach proroczych? :)) Wiem, że to brzmi absurdalnie, ale takie rzeczy się zdarzają,

    • Niezła historia :) To tak intuicyjnie Ci wychodziło, czy czytałaś gdzieś wcześniej o snach?

      Co do proroczych snów, jasne, że się zdarzają i to wcale nie absurd, w historii, nawet tej współczesnej, jest mnóstwo przykładów kiedy ktoś coś wyśnił, a potem się to sprawdzało w mniej lub bardziej spektakularny sposób. Dlaczego tak się dzieje, że niektórzy mają takie sny częściej, właściwie nie wiadomo, pewnie po prostu są w lepszym kontakcie ze swoim wnętrzem…

      • Ven

        Działałam raczej intuicyjnie wtedy haha. Ale bardzo dużą wagę przywiązywałam do swoich snów, starałam się je zapamiętywać i analizować.
        Pytam o prorocze, bo wydaje mi się, że jedni ludzie mają większe skłonności, drudzy mniejsze, kolejni nie mają żadnych. U mnie to wygląda dość zabawnie, bo prababcia, babcia i mama (wszystkie od strony mamy właśnie) miały takie sny i chyba na mnie też to przeszło. Tyle, że ja weszłam chyba na wyższy level, bo im zwykle śniło się jedynie coś złego proroczego(śmierć, choroba, wypadek, strata pracy etc), czesto sen byl kropka w kropke taki sam jak rzeczywistość albo jedynie symbolem, ale w depresyjnym i mrocznym klimacie. A u mnie wygląda to nieco lepiej, bo oprócz proroczych tragedii śnią mi się także miłe rzeczy (ba, raz wyśniłam pytania na test z fizyki! szkoda, że pół godziny przed testem). Ogólnie prorocze sny najczęściej zdarzają mi się podczas drzemki lub przysypiania nad ranem. Nigdy nie mają miejsca kiedy jestem wykończona, mam dużo roboty i zawalony umysl (to samo ma moja mama). Mogłabym się o tym nieźle rozpisać haha. Ale nauczyłam się już rozróżniać prorocze sny od głupich (bo takie też się pojawiają, jest w nich mydło i powidło i są komiczne hahaha) i od takich, które są symboliczne albo śnią się z lęków i obaw.

        • Coś w tym jest, że często po żeńskiej linii dziedziczy się takie różne skłonności… no i chyba kobiety mają ogólnie do tego większe predyspozycje, nie na darmo mówi się o kobiecej intuicji, zawsze było więcej czarownic, niż czarowników, taka nasza natura. :) Wielu mężczyzn pewnie takie rzeczy odrzuca i nie rozwija, przez społeczną presję bycia bardziej racjonalnymi – nawet jeśli rodzą się z takim talentem.

          A co do snów w dzień i nad ranem też dają mi najwięcej możliwości, zawsze dużo łatwiej jest mi wtedy przejść do wymyślania treści snu. Najczęściej jest tak, że po pierwszym przebudzeniu niektóre sny sobie ‚dokańczam’ na swój sposób :)

      • Ven

        I fakt, osoby bardziej wrażliwe i otwarte emocjonalnie są bardziej podatne na tego rodzaju sny.

  • Amelia Kodeka

    W sumie od dawna mówi się, żeby przespać się z jakimś problemem. Często tak mi się zdarza, gdy myślę intensywnie o czymś przez dzień, to w nocy często przyśni się odpowiedź. Gdy czegoś nie rozumiałam z matematyki, czy fizyki, bardzo pomagało :) Myślę, że podświadomość to wielki potencjał jeśli chce się poznać siebie, rozwiązać logiczną zagadkę albo wyśnić prawdopodobieństwo jakiejś sytuacji. To świetnie pomaga, gdy zastanawiasz się jak dana osoba zareaguje na twoje działanie/słowa. Najobiektywniej jak to możliwe przypomnij sobie relacje danej osoby na pewne twoje słowa, inne zdarzenia i dopasuj do swojego dialogu. Na tyle ile znasz daną osobę przyśni się prawdopodobieństwo jej zachowania.
    Do interpretacji odpowiedzi sennej trzeba podchodzić skojarzeniowo, „na intuicję”.
    Nie polecam świadomych snów, no chyba, że koszmary bardzo dręczą. Kiedyś prowadziłam dziennik snów, to pomaga w „reżyserowaniu” snów, miewałam potem bardzo realistyczne sny z nierealistycznymi rzeczami, bardzo mnie to niepokoiło. Lepiej śni się spontanicznie :)

    • Widzę, że jesteś bardzo związana ze snami, zawsze mnie cieszy jak coś takiego słyszę. :)
      Tylu ludzi nie docenia jaką podpowiedź dają sny i jak wiele problemów można dzięki nim można wyjaśnić… szkoda.

  • Ostatnio pojawiła się szansa, aby wrócić do pracy, którą bardzo lubiłam. Noc po tej nowinie miałam sen: Narzeczony (właściwie w śnie był mężem) strasznie mnie zdradzał, wybaczyłam mu, bo byłam w ciąży, a on obiecał leczyć swój seksoholizm, urodziłam dziecko, a gdy wróciłam z małą córeczką ze szpitala, zastałam go w łóżku z kochanką. Kazałam mu wypierdalać i się obudziłam. Gdy zebrałam wszystkie znaczenia do kupy: niby zdradza partnera symbolizuje coś dobrego, za to urodzenie dziewczynki mówi, że mogą być problemy, a nakrycie zdrady odpowiada za lęki. Największy sens widzę w rozkazaniu lękom wypierdalać :) hehe

    Najgorsze jest, że mało kiedy tak szczegółowo pamiętam sen. Jakbym Ci opisała wszystko to byś się zdziwiła. Myślę, że ten sen coś oznacza.

    • Skoro mówisz, że rzadko pamiętasz sny szczegółowo, a ten jeden tak dobrze zapamiętałaś, to raczej oznacza, że jest on ważny i znaczący, i że rzeczywiście może być w nim odpowiedź na Twoje wątpliwości czy pytania.
      Dużo mogą podpowiedzieć uczucia jakie miałaś po przebudzeniu. Nie wiem jakie wcześniej miałaś podejście do tej pracy i czemu z niej zrezygnowałaś, ale jak tak to w ten sposób opisujesz, to mam wrażenie jakby ta praca ostatecznie miała Cię rozczarować. Tak jakby to narzeczony był symbolem pracy, z którą najpierw jesteś związana, potem jest rozstanie, przerwa (na ciążę, szpital itd) a po powrocie – znowu zdrada, czyli jakieś kolejne rozczarowanie.
      Ale tak jak mówię, nie znam całej historii więc nie do końca mogę to ocenić :)

  • Bardzo ciekawy temat. Kilka lat temu interesowałam się tym nawet. Oczywiście wtedy zakończyło się na jednej nieudanej próbie. Wydaje mi się, że zwyczajnie czytałam złe artykuły o tym. Trzeba było wykonywać masę trudnych ćwiczeń itd. Najgorzej jest u mnie z tym, że snów nie pamiętam. A jak już pamiętam to te sny są takie pokręcone, że nie da się ich normalnie opowiedzieć.

  • Wiesz co? Chciałam Ci strasznie podziękować za serię wpisów o snach! Nawet nie wiesz, jak bardzo mi pomogły. Nie sądziłam, że kiedyś dojdę do takiego momentu w życiu, kiedy będę pamiętała każdy sen ;) To już trwa ponad tydzień i jestem w szoku! Muszę teraz tylko dziennik snów założyć i brać się za interpretację.

  • Pingback: WTORLINKI #50 - Króliczek Doświadczalny()

  • Pingback: POWTARZAJĄCE SIĘ SNY - kiedy znowu śni się to samo... - Króliczek Doświadczalny()

  • Pingback: DLACZEGO ON/ONA ZNOWU MI SIĘ ŚNI... - Króliczek Doświadczalny()

  • Slo

    Dla lepszych rezultatów przed samym snem dobrze wypić szklankę wody. Lata temu usłyszałam o metodzie „szklanki wody” Silvy. Cały proces wieczorny wydawał mi się za bardzo skompikowany, dlatego zmodyfikowałam go do wyciszenia przed snem, wypicia pomału połowy szklanki wody( resztę odstawiamy na rano) równocześnie myśląc o problemie na który chciałam uzyskać odpowiedź, zaznaczeniu że chciałabym tą odpowiedź uzyskać i do spania. Nic nie ulega zmianie od razu, oczywiście, ale po dwóch tygodniach potrafiłam zapamiętać 2-4 snów( wcześniej z jednym miałam nie lada problem). Długo prowadziłam dziennik i interpretowałam wszystko co się pojawiło, teraz z powodu małej ilości snu i natłoku rannych obowiazków przestałam :( ale szklanka zawsze stoi koło łóżka a i na moje życie „senne” nie mogę narzekać :)

  • Pingback: 20 DZIWNYCH RZECZY, KTÓRYCH NIE WIESZ O SNACH - Króliczek Doświadczalny()

  • Pingback: NAJCZĘSTSZE MOTYWY KOSZMARÓW I ZŁYCH SNÓW. CO ONE ZNACZĄ? - Króliczek Doświadczalny()

  • Pingback: CO ZROBIĆ ŻEBY ZAPAMIĘTYWAĆ SNY? DZIENNIK SNÓW - Króliczek Doświadczalny()

- BLOG I AUTOR -

Psychologia, świadomy lifestyle, a na dokładkę podróże... To znajdziesz na moim blogu. Chcesz zrozumieć siebie lepiej, odnaleźć się wśród ludzi - nie mogłeś lepiej trafić! A ja mam na imię Joanna - jeśli chcesz poznać mnie lepiej, kliknij tutaj.

- TU JESTEM -

           

- ARCHIWUM -