JAK INTERPRETOWAĆ SNY – PORADNIK DLA POCZĄTKUJĄCYCH

Tym postem porywam się trochę z motyką na… kosmos, bo zakres tematyczny, który chcę w nim ogarnąć, jest potężny i bardzo złożony. Nie ma jednego gotowego algorytmu tłumaczenia snów, który zadziała u każdego. ALE – jeśli masz  trochę zapału, ogólnej wiedzy o świecie i umiesz zdystansować się do samego siebie, możesz potraktować poniższy poradnik jako punkt wyjścia i wskazówki do pracy, którą w większości wykonasz… sam. Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Za to, rzeczy które przychodzą w trudach, podobno dają największą satysfakcję. Osobiście z niczym nie potrafię porównać tego uczucia, kiedy po tęgich namysłach i analizach nagle spływa na mnie przesłanie snu. Jeśli lubisz poczuć się czasem jak geniusz i medium w jednym, polecam Ci tą rozrywkę. Nie wspominam już o szeregu innych przyczyn i korzyści, dla których warto to robić.
No to… startujemy.
Jeśli założyłeś dziennik snów, tak jak proponowałam Ci w poprzednim poście z cyklu, masz już połowę pracy za sobą. Musisz zapamiętywać jak najwięcej szczegółów ze snów, jeśli chcesz je interpretować.

 


GŁÓWNY MOTYW

Od czego warto zacząć? Przeczytaj jeszcze raz treść swojego snu, przypomnij sobie poszczególne obrazy i zastanów, który element, który z motywów najbardziej zwrócił Twoją uwagę, który najbardziej Tobą wstrząsnął lub który wydaje Ci się najważniejszy. Nawet jeśli sen sprawiał wrażenie niespójnego i chaotycznego, prawie zawsze można z niego wyodrębnić główny motyw. Zaczynając interpretację od niego, łatwiej będzie nadać znaczenie pozostałym elementom snu. Jeśli motyw nie jest widoczny na pierwszy rzut oka, zajmij się szczegółami, wynotuj ze snu wszystko, co wydaje się mieć jakieś znaczenie – cechy, liczby przedmiotów, wrażenia. Zadaj sobie pytanie, co łączy te wszystkie przedmioty i pozwól na napłynięcie wolnych skojarzeń.

Interpretacja jest jak opisywanie jakiegoś dzieła kultury na zajęciach z języka polskiego – z tą różnicą, że tu nie ma sfrustrowanej nauczycielki, która zawsze wie lepiej, co autor miał na myśli. Autorem jesteś Ty, interpretatorem również.


 

ETAPY SNU 

W przypadku długich i zawiłych snów, warto z nich wyodrębnić etapy, powiązane łańcuchami przyczynowo – skutkowymi. Oczywiście przyczyny i skutki często nie muszą być logiczne w zwykłym rozumieniu tego słowa, bo sny kierują się swoją odrębną, całkiem inną, ale jednak – logiką.

Do oddzielenia etapów przydatne są pytania: kiedy akcja się zmieniła, kiedy wydarzenia/scenerie przeszły jedne w drugie, kiedy do fabuły zostały wprowadzone nowe osoby?Interpretacja każdego z etapów osobno może być łatwiejsza, niż interpretacja snu jako ciągu, ALE jeśli sen jest na tyle prosty, że daje się go zinterpretować od razu, nie ma sensu żebyś go komplikował.


WSPARCIE SENNIKA

Sny często wykorzystują symbolikę. która zapisana jest w naszej podświadomości dzięki religii, baśniom, mitom czy kulturze. Nie zawsze znamy/pamiętamy znaczenie każdego z nich, więc to jest ten moment, kiedy może przydać się  sennik. I znowu jedno ALE – senniki egipskie mają dzisiaj niewielkie przełożenie na sny ludzi współczesnych, podobnie jest z sennikami internetowymi, do których namiętnie niektórzy zaglądają. Generalnie jeśli sennik podaje tylko jedno znaczenie każdego symbolu lub opisuje je na jedną, dwie linijki, to można sobie go odpuścić. Większość sennych symboli jest wieloznaczna, w dodatku ich znaczenie ujawnia się dopiero na tle kontekstu całego snu.

Dobry sennik odkrywa znaczenie zarówno mitologiczne, kulturowe, jak i psychologiczne danego hasła, część z jego haseł jest też wynikiem współczesnych badań nad marzeniami sennymi. Dlatego właśnie warto wybierać senniki napisane w ostatnich latach, o grubości małej encyklopedii.  I nawet po znalezieniu takich właśnie senników, nie traktować zamieszczonych w nich tłumaczeń jako wyroków, a jedynie jako podpowiedzi, impulsów, które mogą pomóc wpaść na właściwy trop. Jeśli posługujesz się takim sennikiem, wynotuj wtedy znaczenia dla poszczególnych motywów ze snu i poszukaj między nimi związku. Jeśli mimo starań takiego nie dostrzegasz, przejdź do następnego etapu – o nim zaraz, jeszcze tylko jedna uwaga.

Zakup sennika nie jest koniecznością dla każdej osoby zainteresowanej interpretacją snów. Zwykły leksykon symboli też może być niezłą pomocą. A jeszcze lepszym zamiennikiem będzie ogólne oczytanie i obycie z wiedzą z mitologii, religii, kultury i psychologii. Mając takie zaplecze, możesz działać samodzielnie, gotowy sennik będzie Cię tylko rozleniwiał.


 


WOLNE SKOJARZENIA

Jeśli wyodrębniłeś już najważniejsze elementy snu, jego etapy (jeśli takie występują) i przemyślałeś symbolikę każdego z nich, ale nadal coś wydaje się nie grać, popracuj wolnymi skojarzeniami, zupełnie jakbyś grał w skojarzenia z tym, co podsunął Ci we śnie Twój umysł. Możesz, a nawet musisz pozwolić wyobraźni płynąć w dowolnym kierunku – nawet gdyby ten kierunek Ci się nie podobał, lub wywoływał Twój strach. Strach jest blokadą przez poznaniem prawdy, a tym samym blokuje rozwój, na którym podczas pracy nad snami Ci przecież zależy.”Zabawę w skojarzenia” wykonuj w stanie relaksu i otwartości na to, co przyjdzie Ci do głowy. Jeśli sen był w miarę krótki i występowało w nim niewiele motywów, najpierw przeczytaj jeszcze raz jego treść w dzienniku i odpręż się, czekając na skojarzenia, a po takim seansie zapisz je w dzienniku. Jeśli sen był bardziej skomplikowany – możesz takie sesje wykonywać dla każdego z jego etapów czy poszczególnych motywów.

Czasem skojarzenia są nagłe i zaskakujące, kiedy indziej powoli naprowadzają na właściwy trop. Np. jakaś osoba ze snu może skojarzyć Ci się z podobną osobą z przeszłości, co może oznaczać, że obecnie jest w Twoim otoczeniu ktoś, kto postępuje podobnie, albo że przeszłości związanej z tą osobą nie przepracowałeś i dlatego do Ciebie wraca. Kiedy indziej, słowa ze snu mogą skojarzyć Ci się z jakąś rozmową lub hasłem znanym z rzeczywistości. Bywa, że wypowiedzenie ich na głos łatwiej naprowadza na skojarzenie.


 

WYTŁUMACZ SWÓJ SEN KOSMICIE

Jeśli nadal czujesz, że interpretacja snu nie posuwa się do przodu, wykorzystaj najbardziej abstrakcyjną, ale i chyba najbardziej skuteczną w takich przypadkach metodę. Wytłumacz po kolei to, co działo się w Twoim śnie, tak jakbyś tłumaczył to kosmicie, zupełnie nie znającemu niczego, co jest na ziemi.

PRZYKŁAD jakiś czas temu śniło mi się, że razem z moim mężem mieliśmy po puli zdrapek – loterii i oboje zabraliśmy się do ich zdrapywania. Było tego dużo, więc zajmowało to trochę czasu i wymagało energii. W pewnym momencie zorientowałam się, że ścigamy się między sobą o to, kto zrobi to szybciej i że mąż mnie wyprzedza, przez co wpadłam w lekki popłoch.

Tłumaczenie – zdrapka polega na ukryciu czegoś ważnego/cennego pod neutralną warstwą i żeby to odkryć należy wykonać pracę (zdrapywanie). Połączenie tego z wyścigiem i rywalizacją, naprowadziło mnie na jeden z problemów, czy raczej wyzwań, jakie stoją przed nami jako małżeństwem. Oboje mamy naturę filozofów i lubimy pozagłębiać się w różne sprawy, zastanawiać wspólnie nad różnymi problemami (zdrapywać powierzchnię rzeczywistości). Ponieważ jednak mamy zupełnie odmienne sposoby myślenia (on ścisły  naukowy, ja – wręcz przeciwnie), czasem zabieramy się za to od różnych stron i tak nasze toki myślenia, zamiast się ze sobą współdziałać, rywalizują o to, czyj okaże się skuteczniejszy (zdrapywanie na czas). Kiedy powiedziałam o tej interpretacji mężowi, od razu przyznał mi rację i uznaliśmy, że rzeczywiście czasem bardziej skupiamy się na tym, kto szybciej znajdzie rozwiązanie, niż na tym, by znaleźć je wspólnie. Problemy pierwszego świata ;)


 

JAK POZNAĆ, CZY PRAWIDŁOWO ZINTERPRETOWAŁEŚ SEN?

Kiedy wykonasz już pracę ze snem, kiedy przyjdzie Ci do głowy jego tłumaczenie, powinieneś odczuć ulgę, zadowolenie, albo wręcz euforię – w zależności od Twojego temperamentu czy treści przekazu (u mnie to jest najczęściej ulga połączona z satysfakcją).  Jednocześnie może pojawić się ból czy smutek, jeśli prawda, którą przyniósł sen, okazała się trudna do zaakceptowania.Jeśli jednak nie czujesz nic, albo wręcz zwątpienie, pustkę, jeśli pojawiają się myśli, że cała ta analiza jest o kant kościstego tyłka potłuc, wtedy może to oznaczać, że w interpretacji albo poszedłeś na skróty, albo się poddałeś i coś przeoczyłeś, albo przekaz ukrył Twój wewnętrzny cenzor. Daj sobie wtedy trochę odpoczynku i przyjrzyj się snowi ponownie np. następnego dnia.

Poza weryfikacją przez uczucia pojawiające się po interpretacji, można też sobie zadawać pytania – czy rzeczywiście jestem taki, jak wskazuje na to sen, czy moje otoczenie może być takie, jak pokazuje to tłumaczenie snu? Można również powiedzieć o swojej interpretacji zaufanej osobie – tak jak w moim przypadku, kiedy mąż potwierdził znaczenie jednego z moich snów.

Jeśli po tym wszystkim czujesz, że to co wyciągnąłeś ze snu ma sens, to oznacza, że wykonałeś dobrą pracę, możesz sobie pogratulować i jednocześnie zacząć czerpać z tego, co podpowiedział Ci sen.

Powodzenia!



TL;DR – Interpretacja snów to złożona sprawa, zależna od osobistej historii, wiedzy i doświadczeń danej osoby, wymagająca sporo pracy. A jeśli nie masz ochoty na sporo pracy (skoro najpierw zaglądasz właśnie tu, to pewnie nie), albo nie lubisz zagłębiać się w mroczne zakamarki swojej osobowości, nawet nie próbuj. Nie ma też sensu, żebyś zaglądał do internetowych senników, tłumaczących sny w stylu „śnią ci się zęby – czeka cię śmierć w rodzinie”, bo one nie dostarczają gotowych rozwiązań. Odpuść sobie, niech nie mieszają Ci w głowie. Lepiej strać ten czas na coś relaksującego.

CHCESZ WIĘCEJ? POLECAM TE KSIĄŻKI: 

Te wpisy również mogą Cię zainteresować
  • Ostatnio miewam jakieś gangsterskie sny a później budzę się przerażona. Tu pewnie psychiatra by się przydał. ;)

    • Raczej nie, myślę że wiele osób ma takie sny – najczęściej to wynik tego, że jakaś sfera życia budzi większe emocje i one potem pojawiają się we śnie w takiej przejaskrawionej postaci.

      • U mnie ostatnio są same wielkie emocje :)

  • Mnie się ostatnio śniło, że latałam z kałachem po lasach, barwy wojenne na twarzy, etc. Tylko, że wroga ni widu, ni słychu. Skąd mi się to do łba przyplątało nie mam pojęcia. Pomysłu na interpretację też nie. ;)

    • A to ciekawe, nie wiem co się dzieje u Ciebie w życiu na co dzień, ale obstawiałabym, że żyjesz w napięciu czy stresie, i możliwe, że nie masz nawet czasu się zastanowić, co go dokładnie powoduje.

      • No tak, etat potrafi być stresogenny, więc nie obce są mi sytuacje, kiedy na już wyskakuje milion pięćset spraw do załatwienia. Ale żeby od razu po lasach biegać. Jednak w głowie się ciekawe rzeczy dzieją. :)

  • Mój ulubiony cykl :) ja oprócz wymienionych przez Ciebie wskazówek, bardzo mocno zwracam uwagę na to, jak czułam się we śnie (przestraszona, zła, spokojna etc.). Czasami też według sennika jakiś symbol ma np. pozytywne znaczenie, ale mnie samej kojarzy się negatywnie… i tu wchodzi moja własna intuicja :)

    • Racja – intuicja też jest ważnym czynnikiem przy interpretacji snów, powiedziałabym, że nawet niezbędnym żeby stwierdzić, czy zrobiliśmy to dobrze, czy nie.

  • Będą posty o kontrolowaniu snów i świadomych snach?

  • Masz jakąś wiedzę o OOBE i LD ? Chętnie poczytam :)

    • Mam, ale nie wiem czy będę tu o tym pisać – o ile świadome sny, to temat który wiele osób akceptuje, to już OOBE budzi bardzo gwałtowne reakcje, zwłaszcza jak ktoś jest wierzący. A nie chce mi się potem kłócić w komentarzach z kimś, kto będzie mi wmawiał że nie przeżyłam tego, co przeżyłam :)
      Druga rzecz, o ile o interpretacji snów mogę napisać naprawdę dużo, bo mam praktycznie 10-letnie udokumentowane dziennikami snów doświadczenie, to w przypadku OOBE i LD nadal czuję się malutka i sama wielu rzeczy nie rozumiem, więc też nie czuję się na tyle pewnie, by komuś ten temat przekazywać, nie chcę wprowadzać w błąd.

      • W sumie masz rację , to temat bardzo kontrowersyjny i budzi mieszane uczucia ;-) Nie mniej jednak fajnie , że masz wiedze o tym :)

      • Bez kitu, to jest jednak problem w takim kraju, jak nasz… ale chyba i tak najlepiej takie komentarze po prostu wycinać.

  • Zawsze uważałam, że sny to nasze wnętrze – poprzez ich interpretacje rozmawiamy sami ze sobą. Lepiej poznajemy samych siebie. Lubię Twój cykl im poświęcony :) Pomimo, że podświadomie wiem o co w tym wszystkim chodzi, dobrze poznać również stronę „techniczną” ;)

  • Bardzo ciekawe podejście do snów, ja też zazwyczaj starałam się interpretować sny na podstawie własnej wiedzy, niż senników, choć mam jeden do którego czasem udaje mi się zajrzeć, wspomóc.
    Kiedyś bardziej interesowałam się tematyką snów niż teraz, ale generalnie wciąż jest to dla mnie bardzo intrygujący temat! Chyba muszę założyć dziennik snów… ;)

    • Polecam, dziennik snów bardzo przydatna rzecz! Fajnie jest zwłaszcza po dłuższym czasie zajrzeć do tych zapisanych snów i czasem się zdziwić jakie były trafne w obliczu tego, co się później wydarzyło :)

  • Zanim zabiorę się za interpretacje muszę popracować nad tym aby widzieć co mi się śni, jak by to dziwnie nie brzmiało. Spełniając wieczorny rytuał, jak na razie budzę się tylko coraz częściej z dziwnym przeczuciem, że mam gotowe rozwiązanie problemu co o dziwo się sprawdza.

    • Może by Ci przydało się poćwiczenie wyobraźni wzrokowej, jakichś wizualizacji? To zwykle pomaga przy pracy nad snami.

      • Chyba te moje wizualizacje nie pasują mózgowi. :) Pewnie się po prostu za to źle zabieram, warto nad tym właśnie popracować.

  • Od zawsze interpretuję sny na swój sposób. Z sennika jeszcze nie korzystałam nigdy, ale chyba powinnam założyć wreszcie swój dziennik. Nie dość że często dość szczegółowo zapamiętuję sny, to czasem jestem w stanie je kontrolować. Ponadto wielokrotnie coś mi się śniło, a potem było podobne wydarzenie (kilka dni później np) nie mające ze mną żadnego związku.

    W ogóle temat snów jest niezwykle ciekawy. Można by się na ten temat rozpisywać, czytać i… (sama wiesz o co mi chodzi).

  • Justyna Tajne

    Jej, ja zawsze mam jakieś maksymalnie pokręcone sny wielomodułowe, które rano wolałabym jak najszybciej zapomnieć, bo strasznie mieszają mi w głowie. Próbowałam kiedyś interpretacji, ale tak mi to opornie szło, że dałam sobie z tym spokój (chociaż sny nie dały ;/)… Nie wiem, może po prostu moje sny nie mają posiadać sensu np. gdy w którymś zostałam postrzelona w rękę (co swoją drogą jest w diabli bolesne nawet we śnie)…
    Za to znalazłam inne zastosowanie swoich dziwacznych wytworów umysłu – czasami któryś wątek, który zapamiętałam rozwijam i piszę opowiadania (a przynajmniej pomysły na opowiadania, nie wiem na ile są oryginalne, w końcu sny to produkt wtórny rzeczywistości, ale nie zaszkodzi spróbować). :P

    • Dobry patent na wykorzystanie snów :) Kurcze, ja też miałam kilka takich historii, że gdybym je dokładniej zapamiętała, byłyby z tego bestsellery. :) Często np. śniły mi się sny, w których w ogóle mnie nie było, tylko odgrywał mi się przed oczami dosłownie jakiś film, ale niestety nie zawsze udawało mi się całość zapisać.

  • Nie mogę się doczekać dzisiejszej nocy i próby zinterpretowania snu kosmicie. ;p Nigdy nie pomyślałam o tym, żeby tak robić, a to bardzo sprytne! Co do senników, to mam taki mały, cieniutki i dość stary senniczek. Na pewno nie jest dobry, bo interpretacje w nim zawarte ograniczają się do pojedynczych słówek, pomimo to mam do niego duży sentyment i przypisuję mu dużą wagę, bo wydaje mi się taki trochę magiczny. ;p Jego strony są pożółkłe. Nigdzie nie jest napisane, kto jest jego autorem, jakie to wydawnictwo, z którego roku pochodzi, nie ma nr ISBN, nic! Przez to wydaje mi się taki tajemniczy. :)

  • Króliczku, wpadłam na moment i wrócę jeszcze do tego posta, bo zbyt zmęczona jestem, by cokolwiek dziś przyswoić :D Ale temat interesuje mnie bardzo, tylko… odwrotnie. Co ja bym dała, żeby wyłączyć sny i wstać rano z ‚pustą’ głową! Nie, nie męczą mnie koszmary, moje sny w większości są albo neutralne albo nawet przyjemne. Ale wielowątkowość zabija mnie z rana. Nie staram się o nich pamiętać, a jak na złość pamiętam tyle szczegółów, że do zapisania ich w dzienniku potrzebowałabym codziennie dobrej godziny. Wiem, że to dość naiwne pytanie, ale… to normalne? Też tak wiele pamiętasz? Chciałabym to jakoś wyłączyć :D

    • Kurcze, zazdroszczę! Aż tak szczegółowo to ich nigdy nie pamiętam!
      Pierwsze co mi przyszło na myśl po tym opisie, co Ty jesz na kolację? :) Bo niektóre rzeczy mogą pobudzać w taki specyficzny sposób, że zaśniesz normalnie, ale za to będziesz miała zwiększone zapamiętywanie czy barwność snów. Mało kto wie, że np, ser żółty tak działa :D
      A czy pamiętasz jakieś sytuacje, kiedy tak nie miałaś, kiedy sny były spokojniejsze, czy to już jest stała reguła?
      Ja bym tu pokombinowała też z godzinami wstawania/zasypiania, nawet pół godziny różnicy w tą czy tą może wpłynąć na to czy zapamiętamy sen, czy nie.

      • Króliczku, chętnie oddałabym Ci tę moją przypadłość/umiejętność/nazwij-to-jak-chcesz, a ja wolałabym po prostu pójść spać i obudzić się bez ‚kaca sennego’. Przed snem w ogóle nie jem (co najmniej 3 godziny) wręcz lubię kłaść się spać głodna. Najedzona, miewam koszmary, ale przynajmniej mniej historii pamiętam. No, ale za koszmarami nie przepadam :D Odrobina alkoholu wręcz wyostrza mi senną pamięć. Dużo alkoholu działa świetnie – nic rano nie pamiętam, ale mam problem ze rześkim wstawaniem z innego powodu, więc to też nie rozwiązanie. :D Będę kombinować ze wstawaniem, budzeniem się, a nuż może mnie to trochę odciąży. Męczy mnie to, że jak wstanę, to bardzo długi czas ‚tłuką’ mi się po głowie wątki ze snu. Emocje, ludzie, twarze, kolory. Nie raz po obudzeniu nie wiedziałam, czy to wydarzyło się naprawdę czy nie. Chciałabym wstawać jak skowronek, szybko, lekko i bezboleśnie :D

  • Kiedyś rzeczywiście interpretowałam sny sięgając po symbole i własną inwencję twórczą. Zapisywałam je rano w zeszycie, a później rozkładałam na czynniki pierwsze. Ów zeszyt mam do dzisiaj, a niektóre historie pamiętam z najmniejszymi szczegółami. :) Spokojne podejście do tematu może pomóc zrozumieć wiele rzeczy, znaleźć nowe drogi i odpowiedzi na gnębiące nas pytania. Oby tylko nie popaść w przesadę. :)

  • Śnił mi się kiedyś niemiecki oficer. Rozmawiałem z nim we śnie. Na drugi dzień akurat byłem w kościele. W tym dniu było akurat dziecko z niemiec w kościele, które potem grało na organach. Od razu skojarzyłem z tym snem. To było dziwne. Mimo iż trochę czasu już od tego minęło, nadal to pamiętam.

  • Wiesz co? Znowu mi pomogłaś. Zadałam sobie pytanie przed pójściem spać tak jak wcześniej pisałaś i sen się przyśnił. Najpierw zaczęłam interpretować go powierzchownie, ale czułam, że to nie to. Mało tego, przeczytałam informację w senniku i w sumie pasowała do mnie, ale nie miałam żadnej satysfakcji. Zaczęłam z grą skojarzen i efekt jest piorunujący! Czuję się, jakbym naprawdę interpretowała jakieś dzieło literacki. Było mi o wiele łatwiej, kiedy właśnie napisałaś, żeby tak potraktować sen. Pomyślałam sobie wreszcie: przecież tyle utworów potrafiłam zinterpretować, wczuć się trafnie w myśli obcych osób, a nie potrafię swojego snu odczytać? No i się udało! :) Uwielbiam Twoje teksty!

  • yola

    witam wszystkich:), jestem tu nowa. Mam 40 lat, jestem realistką, twardo stoję na ziemi i nie wierzę w żadne przepowiednie czy wróżby, jednak ostatnio miałam dziwny sen, bardzo mnie poruszył dokładnie zapamiętałam co mi sie nie zdarza. sniło mi sie że byłam z dziecmi i mężem na spacerze, na łące i nagle pojawili się ludzie, wiedziałam od razu że są żli, mieli pistolety, sterroryzowali nas, dzieci zniknęły mi z oczu, mąz leżał na ziemi a oni się śmiali, dali mi do ręki pistolet i kazali go zastrzelić, nie zastanawiając się ani chwili skierowałam go w stronę mojej głowy i nacisnęłam spust ale nie wystrzelił więc spróbowałam strzelić do jednego z tych bandytów ale też nie zadziałał , obudziłam się z poczuciem że jestem tchórzem, bo zamiast ratować męza i dzieci chciałam sie zabić. Co Wy o tym myślicie? bardzo jestem ciekawa Waszych opinii

  • CgJungs

    Sięgnięcie po sennik nie jest zbyt dobrym rozwiązaniem. Głównie dlatego, że w snach występują metafory i symbolika, która dotyczy naszego życia realnego. Jeśli np. w senniku będzie że ślimak oznacza zwolnienie trybu życia/pracy etc.(czysty wymysł) to nie możemy tego przekładać na realny świat. Ponieważ dla każdego, ten ślimak, będzie oznaczał co innego, jak i dotyczył różnych rzeczy, np. będzie metaforą do jakiegoś wielkiego zdarzenia w naszym życiu. Odczytując sny musimy to robić pod względem naszego świata i życia. Także, jeśli chcemy odczytywać sen drugiej osoby, musimy wiele o niej wiedzieć, by móc postawić sensowne hipotezy, dotyczące jej życia, pracy, rodziny etc.

    Tłumaczenie snów służy nie dla radości, euforii czy smutku. Tłumaczymy je, ponieważ nasza Jaźń, podsuwa nam w ten sposób sposoby na pozbycie się lęku, lub rozwiązanie konfliktu. Często także pokazując naszą walkę z Cieniem, ukazuje czy i jak jesteśmy ‚agresywni’ w realnym świecie.

    • Widzę, że przeczytałeś/aś wyłącznie tytuł akapitu o sennikach…

      • CgJungs

        Niestety nie. Jednakże, to najbardziej zwróciło moją uwagę, ponieważ pokazuje, że z psychologią ma to najmniej wspólnego.

        • A ja nadal odnoszę wrażenie, patrząc na całą treść Twojego komentarza, że łapiesz wyrwane z kontekstu zwroty lub pojedyncze słowa i budujesz na ich podstawie rzekomo profesjonalną wypowiedź.

          Wytłumaczę więc najprościej – nigdzie w tym tekście nie nakłaniam do używania senników, zwracam uwagę na rolę osobistych skojarzeń, niemniej jednak twierdzę i będę twierdzić, że NIEKTÓRE senniki mogą być pomocne dla rozsądnych osób. Sama z nich z sukcesem korzystałam. Chyba że doświadczeniom moim i osób, które tak samo postępowały, też zaprzeczysz…

          Podobnie twierdzisz, jakbym napisała, że tłumaczy się sny DLA radości, euforii. Nigdzie tak nie napisałam! Czytająca ze zrozumieniem osoba widzi, że piszę jedynie o tym, że takie uczucia mogą się pojawić, kiedy pojawi się też zrozumienie. A o celach dla których warto się podjąć interpretacji snów pisałam szerzej w innym tekście.
          Nie wiem za bardzo co chcesz osiągnąć swoją wypowiedzią…

  • Sylwia

    Witam,
    Kilka razy śnił mi się ten sam sen, jest noc i ktoś chce wejść do mojego mieszkania szarpie za drzwi otwiera je. Ja w tym samym momencie trzymam drzwi i mocuję się z tą osobą, która chce wejść, jest to w moim mieszkaniu, w którym mieszkam już od dwóch lat, w tym momencie sen się urywa. Ostatnio sen znów się powtórzył chyba już piąty raz, ale nastąpił ciąg dalszy mężczyzna który się włamywał popchnął drzwi i wszedł do mieszkania, chciałam zadzwonić po pomoc, ale telefony nie działały, trzymał w ręce nóż i powiedział, że jak będę krzyczeć to mnie zabjje, wtedy się obudziłam, niewiem zupełnie co to oznacza. Czekam na opinie..

  • Kinga Kawałek

    Hej, mam do Was pytanie…
    Przedwczoraj, w sobotę, miałam dziwny sen… śniło mi się, że jestem sama na ogromnym polu, łące. Nagle ten ogromny teren zamienia się w wir, taki jak… no nie wiem, jak to określić… Taki czarno-biały wir, jak robią w hipnozie… ehh, i na tym koniec :( Pamiętam jeszcze, że we śnie pojechałam do mojej szkoły i w sali znienawidzonej nauczycielki przebiłam sobie serce nożem… :( Boję się o.O

  • Pingback: WTORLINKI #44 - Króliczek Doświadczalny()

  • Pingback: POWTARZAJĄCE SIĘ SNY - kiedy znowu śni się to samo... - Króliczek Doświadczalny()

  • Pingback: CO ZROBIĆ ŻEBY ZAPAMIĘTYWAĆ SNY? DZIENNIK SNÓW - Króliczek Doświadczalny()

  • pierce

    Postanowiłem też opisać jeden ze swoich snów ,
    śni mi się wiele i często i to na różne tematy od erotyki po obyczajowe
    do katastroficznych ale mam takie dwa które od dawna mnie nurtują i
    często o nich myślę .Pierwszy to sen nie sen złożony z jednego snu a
    pozostałe części to na 100 % jawa ale połączona z tym jednym snem .
    Rzecz dzieje się w odstępach około 5 lat jedno od drugiego .

    Jest wieczór [ około 22 ] jestem sam w domu mam jakieś 15 -16 lat i
    zasypiam . Nagle czuje jakiś niepokój [ jeszcze nie spałem na tyle
    twardo był to rodzaj ostatniej fazy zasypiania ] otwieram oczy i widzę w
    pokoju że w drzwiach stoi kobieta . Średni wzrost , typ urody
    europejski długie włosy ale … była cała [ ciało i ubranie ] mleczno
    biała . Po prostu ” jasna jak lampa świetlówka ” , to światło nie
    raziło . Ubrana w taką jak by suknie z chustą na głowie .Kobieta stała i
    patrzyła na mnie . Gdy przestraszony [ chyba normalne ] usiadłem na
    łóżku powoli zaczęła znikać . Nie gwałtownie ale powoli przygasła aż
    znikła . Od chwili gdy ją zobaczyłem do całkowitego zniknięcia minęło
    około 30 sek. zdążyłem to pamiętam usiąść na łóżku i nawet przetarłem
    oczy aby upewnić się że już nie śpię . Minęło kilka lat i to już jest w
    100% sen . Śni mi się że wjeżdżam pociągiem , kolejką w każdym bądź
    razie siedziałem w wagoniku do wnętrza góry i gdy wagonik staje ja i
    inni ludzie wysiadamy po lewej stronie wagoników na schody które
    prowadzą do góry . Po prawej stronie nie dało się wysiąść bo była ściana
    . Tory kończyły się u samej góry i był tam taki taras na którym były
    wielkie drzwi jedne z prawej a drugie z lewej strony schodów i torów
    które kończyły się właśnie tym tarasem . Gdy wszyscy wysiedli i pociąg
    odjechał w dół to chwile staliśmy na schodach i nagle zaczęło się
    wszystko trząść . Takie trzęsienie ziemi , z góry zaczęło się sypać coś
    białego co przysłoniło widoczność do zera .Wszyscy położyli się na tych
    schodach aby jeżeli coś wielkiego zleci z góry mieć jakąś ochronę w
    postaci stopni schodów . Pamiętam że bałem się i ” wmawiałem ” sobie w
    tym śnie że jeżeli nic mnie nie będzie bolało to znaczy że nic nie
    spadło i przeżyje . Gdy opadł już ten biały kurz to wszyscy wstali [ nie
    było paniki raczej wszyscy byli spokojni ] i zaczęli się otrzepywać z
    tego kurzu . I tu pierwsze zaskoczenie … ludzie z których ten kurz
    dało się strzepać udawali się w prawe otwarte drzwi ale gro ludzi którzy
    mimo usilnych starań nie potrafili pozbyć się tego kurzu ze smutną miną
    wchodzili w lewe drzwi . Przemknęła mi wtedy taka myśl że ci pewnie
    umarli i dlatego stali się ” biali ” . I o zgrozo zobaczyłem że i ja
    nie mogę pozbyć się tego białego nalotu .I stałem się taki ” biały ”
    jak ta kobieta którą widziałem parę lat wcześniej . Pamiętam że ogarnął
    mnie wielki smutek i taki żal że chciałem i miałem jeszcze tyle rzeczy
    do zrobienia … . I gdy tak stałem [ już sam na tym tarasie ] otworzyły
    się prawe drzwi i stanęła w nich już wcześniej znana mi kobieta . Ale
    cała w czerni , stała i patrzyła na mnie .Ubrana jak wcześniej ale na
    czarno . Nagle otworzyły się lewe drzwi i z radością porównywalną z tym
    jak dzieci wybiegają z klasy na przerwę w szkole wbiegła na ten taras
    cała masa dzieci . Uśmiechniętych , rozwrzeszczanych urwisów w wieku
    około 10 lat i byli cali biali . Uświadomiłem sobie wtedy że to są jakby
    następcy tych co zmarli , przychodzą za nich na świat . I nagle widzę
    … siebie takim jakiego pamiętam gdy miałem te 10 lat . Kasztanowa
    czupryna , uśmiech i non stop gadulstwo z innymi dziećmi które również
    ze mną wyszły , zero jakiegoś stresu … Złapałem za rękę tę swoją
    wcześniejsza wersje [ mnie nie poznała – to raczej normalne ] i
    zapytałem się czy on idzie za mnie ?. Bez zastanowienia odpowiedział że
    tak , odniosłem wrażenie że nie jest zaskoczony tym pytanie było dla
    niego oczywiste . Wtedy dopiero spojrzał na mnie i tak jakby się nad
    czymś chwile zastanowił , takie odniosłem wrażenie . Wyrwał mi się i
    pobiegł za innymi a ja zdarzyłem tylko krzyknąć aby był grzeczny [ no
    nie wysiliłem się ] a on odpowiedział że będzie . Wtedy poczułem że
    odzyskuje spokój , że wszystko będzie dobrze … taką błogość .
    Odprowadzając go wzrokiem zauważyłem że ta czarna kobieta cały czas mi
    się przygląda . Gdy dzieci znikły za drzwiami ona weszła za nimi i
    zamknęła je . Tak się zakończył ten sen .Minęło znowu parę lat , jest
    zima jestem w wojsku na warcie . Noc , zimno , śnieg ,warta w lesie –
    pilnujemy magazynów nie ma mowy o spaniu . Mój odcinek to pilnowanie
    bramy wjazdowej i wyjazdowej – oddalone od siebie jakieś 100 m w linii
    prostej . Żeby się rozgrzać chodzę [ jestem sam ] od jednej do drugiej
    bramy . I gdy odszedłem od jednej bramy na jakieś 10-20 m [ byłem tyłem
    do niej ] zrobiło się jasno za plecami . W pierwszej chwili pomyślałem
    że kontrola posterunku i podeszli do bramy po ciemku a tam włączyli
    dopiero latarki żeby zaskoczyć wartownika .Odwróciłem się i zamarłem .
    Dokładnie za dramą zaczynał się inny świat . Miałem wrażenie że [
    podszedłem do samej bramy ] stoję w witrynie sklepu i zaglądam na ulice .
    Ulica normalna , chodniki , jezdnia , samochody, ludzie , budynki po
    drugiej stronie . Pamiętam psa biegnącego .I nie było tam zimy raczej
    sądząc po ubraniach ludzi lato . Nikt nie zwracał na mnie uwagi . Tylko
    że to wszystko było białe … jak ta kobieta , te dzieci , ludzie którzy
    nie otrzepali się po tym trzęsieniu jak później ja . Wszystko było
    normalne tylko mleczno białe . I teraz gwóźdź programu … Po przeciwnej
    stronie ulicy idzie ubrana w sukienkę i rozmawia z jakimś mężczyzną
    kobieta z mojego sny i jawy . Ta sama kobieta ale ubrana ” po cywilnemu
    ” nie jak wcześniej w biała lub czarną suknie ale w sukienkę .
    Rozmawiają a ja odprowadzam ich wzrokiem i musiała coś wyczuć bo
    odwróciła się i zamarła . Do tej pory widzę jej totalnie zdziwiony wyraz
    twarzy . Stała i patrzyła na mnie szeroko otwartymi i zdziwionymi
    oczami . Nie wiem czy to zdziwienie brało się z tego że jest zaskoczona
    tym że mnie zobaczyła czy tym że to ja nie powinienem ich widzieć . Po
    chwili odwróciła się do tego mężczyzny [ odszedł kawałek gdy ona stanęła
    ] i coś zaczęła mu nerwowo mówić równocześnie pokazując ręką w moim
    kierunku .Wtedy dopiero i on mnie zobaczył i równocześnie szybkim
    krokiem ruszyli w moim kierunku . I teraz nastąpiło coś normalnego ale
    czego nie mogę sobie wybaczyć do dziś … po prostu tak się wystraszyłem
    że odwróciłem się na pięcie i co sił nogach biegłem do przeciwległej
    bramy . Gdy tam dobiegłem odwróciłem się i wszystko było normalne …
    noc , las , zima . Minęło parę miesięcy jest ostatni dzień przed
    wyjściem do cywila , siedzimy na sali i wspominamy jak to było ” super
    ” w wojsku . Kolego zaczyna opowiadać że zimą na warcie w lesie miał
    przygodę – widział białą ulice , ludzi , itd . Wystraszył się wtedy ale
    nic nie mówił nikomu żeby nie był że zasnął lub chce się wywinąć od
    następnej warty . Było to w tym samym dniu w którym ja miałem to
    widzenie . Nikomu o tym nie mówiłem z tego samego powodu co on . Czyli
    to mi się nie zdawało .Od tej pory już nigdy ani ta kobieta mi się nie
    śniła ani nie ukazała w inny sposób . Często o tym myślę , kim ona jest ,
    co ten sen i te dwa ”widzenia ” w realu mogą znaczyć . Żałuje że
    wtedy uciekłem bo może poznał bym odpowiedzi ?. Cały czas mam przed
    oczami jej zaskoczoną twarz .Co wy o ty sądzicie ? Od razu piszę że NIE
    jest to jakaś zmyślona opowiastka . Towarzyszy mi to całe moje życie .
    Pierwsze spotkanie z białą kobieta zapadło mi głęboko w pamięci , sen z
    czarną kobieta zaniepokoił mnie ale trzecie spotkanie już wprowadziło
    mętlik – sen i jawa zmaterializowały się .Mam jeszcze jeden sen ale to w
    następnej kolejności . Wpierw chciałbym zobaczyć co wy o tym sądzicie

    • spirit

      film mr. Nobody może przynieść Ci pewne odpowiedzi albo więcej pytań. wydaje mi sie że doswiadczyłeś innych wymiarów a kobieta która widujesz jest prawdopodobnie miłością Twojego życia z ktoregos z nich. Trudno to wytłumaczyć a nie wiem czy mi się opłaca bo data Twojego komentarza sugeruje, że nie będziesz tu już szukał odpowiedzi

  • Pingback: DLACZEGO ON/ONA ZNOWU MI SIĘ ŚNI... - Króliczek Doświadczalny()

  • Pingback: 20 DZIWNYCH RZECZY, KTÓRYCH NIE WIESZ O SNACH - Króliczek Doświadczalny()

  • Pingback: CZY SNY COŚ ZNACZĄ? PO CO SĄ NAM SNY? - Króliczek Doświadczalny()

  • Pingback: NAJCZĘSTSZE MOTYWY KOSZMARÓW I ZŁYCH SNÓW. CO ONE ZNACZĄ? - Króliczek Doświadczalny()

  • Pingback: Sny o seksie i zabarwieniu erotycznym - co znaczą?()

- BLOG I AUTOR -

Psychologia, świadomy lifestyle, a na dokładkę podróże... To znajdziesz na moim blogu. Chcesz zrozumieć siebie lepiej, odnaleźć się wśród ludzi - nie mogłeś lepiej trafić! A ja mam na imię Joanna - jeśli chcesz poznać mnie lepiej, kliknij tutaj.

- TU JESTEM -

           

- ARCHIWUM -