9 TELEDYSKÓW LEPSZYCH NIŻ FILMY

 

Nie mogłam wytrzymać i znowu muszę podzielić się z Wami porcją swoich muzycznych fascynacji. I tym razem nie będzie chodzić o samo brzmienie, a o obrazy jakie mu towarzyszą: teledyski. Lubię tą formę za jej koncentrację, wyciśnięcie esencji i skumulowanie przekazu do zaledwie kilku minut. Bo czasem nie mamy ochoty rozpoczynać oglądania jakiegoś godzinnego filmu, ale chcemy poczuć emocje i zachwycić się obrazem – wideoklipy są w takich momentach idealne.Według moich obserwacji, ludzie dzielą się na trzy grupy: tych, którym teledyski są obojętne, tych, którym przeszkadzają one w odbiorze muzyki, i tych, którym dobre połączenie dźwięku i obrazu robi… dobrze, po prostu. Jeśli tak jak ja należycie do grupy trzeciej, prześledźcie mój subiektywny wybór najlepszych krótkich form.


Foo Fighters – Learn to fly

Lekki i zabawny początek z chłopakami z Foo Fighters, którzy lubią się pobawić konwencją swoich teledysków. I przebieranki też najwyraźniej lubią. W kategorii 5-minutowa komedia ten teledysk zajmuje wysoką pozycję. Zwłaszcza, że do składu Foo Fightersów dokoptowano w tym przypadku komediowego Jacka Blacka i Kyle’a Gassa znanych ze składu Tenacious D.



Plan B – The Recluse

Teledyski Plan B są dobre z trzech powodów: bo jest on niezłym (i przystojnym) aktorem, dobrze śpiewa i jeszcze lepiej rapuje.  Polecam filmy, które uświetnił swoją osobą (jeśli ktoś lubi mocne angielskie kino) – zwłaszcza Harry Brown i Ill Manors. A póki co, jako próbka możliwości każdego z jego talentów – teledysk do Wyrzutka, czyli The Recluse.

Jeśli Wam się spodoba, obejrzyjcie też „She Said” i zobaczcie jak wyglądałaby Ally McBeal w wersji musicalowej. A do tego posłuchajcie jak Plan B potrafi wyciągnąć refren.



Massive Attack – Karmacoma

Właściwie każdy z teledysków Massive Attack jest małym arcydziełem, ale gdybym miała wybrać jeden najlepszy, byłaby to właśnie Karmacoma. Niepokojący nastrój dziwacznych obrazów i scen, spotęgowany przez monotonny rytm piosenki i nosową melorecytację Tricky’ego. Najlepszy w kategorii ‚5-minutowy thriller’.  Może budzić  skojarzenia z „Lśnieniem” Kubricka.

Jeśli nie znacie w ogóle twórczości Massive Attack, polecam jeszcze zaskakującą konstrukcję Special Cases (z głosem Sinead O’Connor w tle) i teledysk do Paradise Circus – krótką i piękną lekcję erotyki, przekazaną przez byłą aktorkę porno. Shit, jak to się dzieje, że kiedyś nawet porno miało swoją filozofię?



Arctic Monkeys – Why’d you only call me when you’re high?

Moje ukochane Małpy w krótkiej, dobrze zmontowanej historii o tym, co się stanie, jeśli wyjdziesz nad ranem na miasto, niesiony napędem z psychodelików i toksycznej miłości. Polecam również z tego względu, że występujący tu lider grupy, Alex, ma ciekawą aktorską manierę, zdaje się, że podpatrzoną u niegrzecznych chłopców amerykańskiego kina lat 50 i 60.

Jeśli podobają się Wam takie klimaty, jeszcze więcej tego zobaczycie w teledysku do „Suck it and see„. Tutaj swoją przekoloryzowaną męskość prezentuje drugi z frontmanów, Matt, a towarzyszy mu modelka o bardzo oryginalnej urodzie. Te niecałe 4 minuty pełną są dopracowanych detali i smaczków, które sprawiają, że za każdym razem oglądam to z takim samym zachwytem.



Fatboy Slim – Weapon of choice 

Teledysk lepszy niż niejeden film, bo występuje tu prawdziwy gwiazdor, według moich osobistych kryteriów jeden z najlepszych, najbardziej charakterystycznych aktorów starszego pokolenia: Christopher Walken, którego twarz jest stworzona do ról szaleńców i wyrzutków. Pomimo tego, że w tym kawałku jest dość oszczędny w ekspresji, każdy jego krok i gest magnetyzuje. Wygrywa w kategorii 4-minutowy musical.



Don Diablo feat. Dragonette – Animale

Wyobraź sobie Requiem dla snu skrócone do 4 minut, w którym gra toczy się… o pomarańcze. Specyficzne? Ciekawe? No to obejrzyj teledysk Dona Diablo uświetniony głosem Dragonette. Mimo, że pomysł jest dość wtórny, to przyciąga on wzrok do ekranu na tyle, że szkoda jest mrugnąć. Uwagę zwraca też świetna gra aktorów.



Pink Floyd – High Hopes

W zestawieniu nie mogło oczywiście zabraknąć czegoś z klasyki… Teledysk do High Hopes składa się pięknych, bardzo klimatycznych scen, które wydają się być ożywionymi obrazami z nurtu symbolizmu. Po prostu trzeba to zobaczyć i przeżyć.



AD – Call my name

To teledysk, który może spodobać się wszystkim czarownicom, jakie odwiedzają tego bloga. I osobom, które już kiedyś zetknęły się z pojęciem OOBE. Dla pozostałych – może być ciekawym przedstawieniem świata z pogranicza fantasy, pełnym atrakcyjnych wizualnie efektów. Dodam jeszcze tylko, że teledysk był nominowany w konkursie na najlepsze wideo do muzyki elektronicznej w 2003 r, a jego scenariusz powstał na bazie relacji osób doznających projekcji astralnych (szkoda tylko, że skupił się głównie wokół negatywnych aspektów tego zjawiska).



Cinnamon Chasers – Luv Deluxe

I mój nr 1 wszechczasów jeśli chodzi o teledyski. Pokazuję go wszystkim znajomym. Luv Deluxe jest jak szkatułka, z której wyjmuje się kolejną szkatułkę, a z niej kolejną. Przekaz tego 5-minutowego filmu można interpretować na wiele sposobów… i nie wiadomo, która z wersji jest tą prawdziwą. Może każda? W każdym razie to mistrzostwo, że twórcom w tak krótkim czasie udało się aż tak pobudzić wyobraźnię i refleksje o życiu u widzów. A jeśli nie macie dziś nastroju na filozofowanie, obejrzyjcie to nawet dla tej najpłytszej warstwy, przypominającej pełen akcji film drogi. Podobno miarą doskonałości są naśladowcy – wydaje mi się, że właśnie tym wideo zainspirowali się mocno twórcy „Defto” Jamala.


A teraz tradycyjne pytanie – co byście dodali do tej listy?


Te wpisy również mogą Cię zainteresować
  • Uwielbiam teledysk do Animale :) Natomiast ten, w którym występuje Christopher Walken wgl mnie nie zachwycił. Mogę polecić coś od siebie? Dla mnie takimi mistrzowskimi teledyskami, od których nie umiałam oderwać oczu są:
    Bo ktoś miał super pomysł!
    http://youtu.be/C3Ue1AXSzyw?list=FLzvO63uAVgVmcxDAt05205g

    Ten, też bo ktoś miał świetny pomysł :p Kiedy pierwszy raz go obejrzałam, to nie pamiętałam jaka piosenka leciała w tle :p
    http://youtu.be/I9QGpHScGug?list=PLnbBorK63bdtKUCrCXBL2w7trscN_O5Wz

    I poza tym każdy teledysk z Justinem Timberlakiem, bo na Justina mogę gapić się wiecznie ;d

    • Ten pierwszy wygląda mi znajomo, ale ten drugi jest świetny! I szczerze mówiąc, oglądałam bez głosu :D Filmik jest lepszy niż piosenka :)

      A co do Christophera Walkena mogę być nieobiektywna, bo jestem wielką fanką :)

  • Karolina Bogudał

    Teledysk ode mnie :) z przymrużeniem oka, muzyka to sieka ale klip niesamowicie mnie bawi :)

  • Zoila

    Żadnego z nich nie znam :)

  • pejn

    Ja polecam ten (szczególnie miłośnikom Game of Thrones :D)

  • Amanda Piotrowska

    Ja bardzo lubię teledysk Best Coast- our deal http://youtu.be/hVFs1fPOHDU

  • Chętnie pooglądam, pierwszy Pink Floyd bardzo mi się podoba.:)

  • Guest

    Nie wiem… jest późno, nie chce mi się teraz oglądać po kolei wszystkiego ale powiem jedno „Weapon of Choice” jest PRZEGENIALNE!! Niedawno nawet znów wrzucałam na swoją tablicę <3 !!! (miejsce na milion poke-emotek wyrażających zachwyt).

  • to mój hit – i muzyczny i teledyskowy :)

    • Przyznam że choć piosenkę słyszałam tyle razy, to teledysku nie widziałam nigdy.
      A ma swój klimat.

  • Świetne pozycje wybrałaś, a chłopaków z Tenacious D bardzo lubię :D

  • A mnie zachwyciły te:

    Polecam też filmik, który pokazuje ich przygotowania do kręcenia teledysku, lubię ich za to jeszcze bardziej. Ogólnie to inne teledyski też mają ciekawe.

    AKMU – MELTED https://www.youtube.com/watch?v=sUCIzn0mRHc

  • Ciasteczko

    Coś co warto obejrzeć (i posłuchać):

    i 2. część:

    pozdrawiam :)

  • Bardzo lubię małpy, ale tak jak w ich, jak i w innych przypadkach nie patrzę na teledysk, bo zgłupiałabym, gdybym miała zrozumieć Miley Cyrus ‚Wrecking Ball’.
    Wypowiem się tylko co do tego teledysku nawiązującego do zjawiska OOBE.
    Tak jak napisałaś szkoda, że autor skupił się tylko na negatywach, ale szczerze- ja tylko negatywy pamiętam. Dobrych momentów związanych z tym nie miałam i nie wiem, czy ktoś kiedykolwiek miał.

    • Miley to osobna kategoria artysty ;)

      Jest wiele osób, które z OOBE wyniosły bardzo pozytywne i rozwijające doświadczenia. Nie wiem czy to kwestia nastawienia, czy czegoś innego, ale serio, dla wielu ludzi wyjścia są podstawowym narzędziem rozwoju. Nie wiem czy już Ci nie polecałam, ale jakby co to się powtórzę – chodzi o książki Roberta Monroe. Wiele można z nich wyciągnąć na ten temat.

      • Nie polecałaś, ale jak będę pamiętać i nie będę się bała szukać informacji na ten temat, to jak najbardziej pogrzebię :)

  • Paweł

    Nie mogłem się powstrzymać :-)

  • Pingback: WTORLINKI #37 - NOWOROCZNE - Króliczek Doświadczalny()

- BLOG I AUTOR -

Psychologia, świadomy lifestyle, a na dokładkę podróże... To znajdziesz na moim blogu. Chcesz zrozumieć siebie lepiej, odnaleźć się wśród ludzi - nie mogłeś lepiej trafić! A ja mam na imię Joanna - jeśli chcesz poznać mnie lepiej, kliknij tutaj.

- TU JESTEM -

           

- ARCHIWUM -