20 DZIWNYCH RZECZY, KTÓRYCH NIE WIESZ O SNACH

Ponieważ od wczesnego dzieciństwa śniły mi rzeczy niezwykłe (niektóre pamiętam do tej pory), a w moim rodzinnym domu, czy domu dziadków zawsze były obecne senniki, sny stały się jednym z największych obiektów moich zainteresowań. Przeczytałam o nich mnóstwo książek i publikacji, a od prawie dziesięciu lat zapisuję to, co mi się przyśniło (kiedyś każdy sen, dziś tylko najciekawsze). Dzięki snom kilka rzeczy w swoim życiu popchnęłam do przodu, kilka zrozumiałam, co nie zawsze było przyjemne… ale zawsze zbawienne w skutkach. I tak sobie myślę, że ten blog nie byłby pełny, gdybym tu o nich nie napisała.
Na dobry początek, chcę przedstawić Wam kilka mniej znanych faktów (i mitów) o snach, które – mam nadzieję – rozbudzą Waszą ciekawość. A  jeśli tak się stanie, to z przyjemnością wprowadzę Was do tego świata głębiej.

 

#1 „Nic mi się nie śniło”

Jak często wypowiadasz powyższe zdanie? Jeśli masz taki zwyczaj, to zaraz Cię skoryguję. Poza wyjątkowymi przypadkami ludzi, którzy mają psychiczne zaburzenia, sny ma każdy z nas. I to codziennie, za każdym razem gdy śpimy. Nieprawdą jest, że wczoraj nic Ci się nie śniło – po prostu tego nie zapamiętałeś. A to, czy pamiętasz sny, zależy od tego, w którym momencie się budzisz. Nasz sen składa się z kilku warstw: min. snu głębokiego i fazy marzeń sennych (fazy REM). Występują one naprzemienne przez całą noc. Jeśli obudzimy się podczas trwania fazy REM, sen może być zapamiętany, jeśli w innej fazie – jest małe prawdopodobieństwo, że utrwali się nam w pamięci.

 

#2 Skutki braku snu

Nie da się wytrwać bez snu dłużej niż ok. 10 dni. Jest to fizycznie niemożliwe. Już po 2-3 dniach bez snu reakcje są bardzo wyraźne, fizycznie może objawiać się to gorączką, halucynacjami, spadkiem odporności, oraz dezorientacją co do czasu i miejsca, zerową koncentracją i kreatywnością, zmniejszeniem poziomu inteligencji. Człowiek bez jedzenia umiera po około dwóch tygodniach, a bez snu (np. powstrzymywany od niego w wyniku tortur) sporo wcześniej.


 

#3 Sny niemowląt i dzieci

U niemowlaków i małych dzieci sen jest niezbędny nie tylko do odpoczynku, ale i do dojrzewania mózgu. Dlatego też jeśli urodzi się wcześniak, ma on marzenia senne niemal przez całą długość swojego snu, natomiast dzieci do 2 roku życia śnią przez prawie połowę czasu przeznaczonego na sen. Z czasem każdy nabywa swojego rytmu marzeń sennych i ustala się on na poziomie przeciętnie 20%. Znowu zmienia się to starość. Ludzie starsi ogólnie śpią krócej, krócej też mają sny (przez 6-10% czasu przeznaczonego na sen).


 

#4 Sen poalkoholowy 



„Po alkoholu lub tabletkach nasennych lepiej się zasypia” – tak twierdzą niektóre osoby mające z tym problemy. Rzeczywiście, łatwo jest paść na łóżko jak kłoda po paru piwach czy butelce wina, jednak taki sen ma zaburzoną fazę marzeń sennych, a to sprawia, że następnego dnia, mimo że przespaliśmy dobre parę godzin, i tak będziemy czuć się zmęczeni i nie do życia.


 

#5 Sny zwierząt 

Większość zwierząt również ma sny – nawet te o ptasim móżdżku i rybich skrzelach. Nie raz pewnie widzieliście śpiącego psa, który macha łapami, warczy lub skamle. Często wtedy żartujemy: „pewnie śni mu się, że coś goni”. I tak może być w istocie. Nie wiadomo o czym dokładnie śnią psy (koty, małpy, jeże, świnie, ryjówki), ale śnią na pewno i potrzebują tego tak samo, jak my, tylko w różnych ilościach. Taki np. miś koala śpi 22 godziny na dobę (jedzmy eukaliptus!), a żyrafa – ok. 2 godzin (czasem chciałabym być żyrafą). Za to delfin śpi tylko połową mózgu – jak wiadomo, ten ssak musi co jakiś czas wypłynąć na powierzchnię, żeby zaczerpnąć powietrza, inaczej… utonie. Dlatego podczas snu część jego mózgu czuwa, by w odpowiednim momencie o tym przypomnieć.


 

#6 Zmysły śpią?

Podczas snu nasz mózg i narządy zmysłów pozostają aktywne, odbierają i przetwarzają bodźce, co może przekładać się na treść snu. Przykład z mojego domu – jednej z bliskich osób śniło się, że była torturowana na łożu naszpikowanym kolcami. Po przebudzeniu, okazało się, że przez całą noc kuła ją igła, która nie wiadomo skąd wzięła się w łóżku! Kiedy twardo śpiącym osobom eksperymentalnie dmuchano w twarz ciepłym powietrzem z cichej suszarki, po wstaniu opowiadali oni, że śniły im się zabójcze, pustynne upały. Podobno przez sen reagujemy nawet na wyczytywanie naszego nazwiska.


 

#7 Sen zimowy

Podczas krótszych i ciemniejszych dni, między październikiem a kwietniem, nasze zapotrzebowanie na sen jest większe nawet o 30 minut. To tłumaczy, dlaczego tak ciężko się nam wstaje i dlaczego warto kłaść się wtedy wcześniej niż latem (pomijając już aspekt ekonomiczny).


 

#8 Sny niewidomych 

O czym śnią niewidomi? Kiedyś takie pytanie często tłukło mi się po głowie, parę razy miałam nawet ochotę zaczepić jakiegoś niewidomego z którym np. jechałam pociągiem, ale się nie odważyłam. W końcu dowiedziałam się tego z innych źródeł – osoby, które utraciły wzrok w ciągu życia, mają barwne, pełne obrazów i szczegółów sny. W swoich snach widzą. Jednak osoby, które urodziły się całkowicie niewidome, w snach nie widzą obrazów – ich marzenia senne to mieszanina dźwięków, zapachów, wrażeń dotykowych, emocji, czyli wytworów zmysłów, które na co dzień zastępują im wzrok. [To, że już to wiem, nie zmienia wcale faktu, że chętnie posłuchałabym opowieści niewidomej osoby o jej snach. I chyba wpiszę sobie taki ‚wywiad’ na moją listę things to do]

 

#9 Paraliż przysenny



Podczas snu nasze ciała obejmuje… paraliż. Tak, dokładnie, jesteśmy częściowo sparaliżowani, po to, by nie odgrywać scen ze snów i nie reagować na to co się w nich dzieje zbyt żywiołowo – moglibyśmy zrobić sobie krzywdę. Czasem zdarza się jednak, że paraliż nie mija podczas wybudzania – budzi się wtedy nasza świadomość, ale ciało pozostaje unieruchomione. Nie jesteśmy w stanie się poruszyć ani nic powiedzieć. Zwykle towarzyszy temu strach i uczucie, że nasze ciało coś przygniata, uciska. Można mieć także wrażenie obecności jakiejś osoby w pokoju, a nawet ją dostrzegać, w wyniku halucynacji. To zjawisko jest prawdopodobnie odpowiedzialne za powstanie legend o sukkubach – demonach wykorzystujących seksualnie ofiarę podczas snu, albo nocnych marach, duszących śpiących ludzi.

 

#10 Ludzie w naszych snach

Często w naszych snach pojawiają się zupełnie nieznajome twarze, których detale są bardzo rzeczywiste. Skąd nasz mózg bierze kreatywność do ich tworzenia? Okazuje się, że tych wszystkich ludzi już kiedyś w życiu spotkaliśmy, widzieliśmy nawet  przez chwilę, parę minut, a pamięć zapisała ich wizerunek. To jeszcze jeden dowód na to, że zapamiętujemy wszystko, z czym się zetknęliśmy, ale na co dzień po prostu nie mamy do tego dostępu. I tak np. osoba która sprzedała Ci lody, gdy miałeś 6 lat, w dzisiejszym śnie może okazać się Twoim kochankiem lub zabójcą.

 

#11 Chcesz zapamiętać sen? Nie patrz w okno!

Istnieje popularny pogląd, że jeśli po przebudzeniu spojrzymy w okno, zapomnimy swój sen. I w pewnym sensie jest to prawda, ale i kłamstwo.  Po obudzeniu nasze sny zapisują się w pamięci krótkotrwałej, po jakichś 5 minutach pamiętamy tylko połowę ich treści, po kolejnych 10 – nawet 90% snów odchodzi w niepamięć. Jeśli przebudzimy się gwałtownie, lub zaraz po obudzeniu zajmiemy myśli czymś innym, np. tym, co właśnie dzieje się za oknem, też możemy bardzo szybko zapomnieć o czym śniliśmy. Zdarza się także, że podświadomie odpychamy treść snu, jeśli nie chcemy się z nią zmierzyć.

 

#12 Czarno – białe sny

Ciekawy jest fakt, że nie wszyscy z nas śnią w kolorze. Według badań 12% osób ma czarno – białe sny! Nigdy mi się to nie zdarzyło i właściwie jest to jedna z tych rzeczy w które trudno mi uwierzyć. Może ktoś z Was śni w taki sposób?  Jeszcze ciekawsze jest to, że kiedy badano to zagadnienie w okresie między rokiem 1915 a latami 50, czarno-białe sny pojawiały się u większości ludzi. Zmieniło się to po latach 60, a obecnie wśród osób do 25 roku życia tylko nieco ponad 4% ma czarno – białe sny. Najprawdopodobniej jest to mocno związane ze zmianą z czarno – białej na kolorową telewizję.

 

#13 Sny kobiet, a sny mężczyzn

Panie, które są zazdrosne o rzekomo seksualne treści snów swoich mężczyzn, dotyczące innych kobiet, nie mają zbyt wielu podstaw do oskarżeń. Okazuje się, że 70% snów mężczyzn dotyczy… innych mężczyzn. I są one całkowicie niewinne (poza dawaniem sobie po mordzie). To kobiety śnią po równo o kobietach i mężczyznach.A jeśli już mówimy o snach typowo seksualnych – kobiety mają je tak samo często, jak mężczyźni. Różni się tylko treść. U kobiet bohaterami snów są znani celebryci, obecni partnerzy, jak i ci byli, a w snach jest więcej pocałunków i seksualnych fantazji. U mężczyzn częstym motywem jest posiadanie wielu partnerek naraz lub inicjowanie seksu przez partnerkę. Mniej jest uwodzenia, więcej bezpośrednich stosunków.

Kolejne różnice między snami mężczyzn a kobiet – kobiety mają więcej koszmarów, ich sny częściej rozgrywają się we wnętrzach, mniej jest w nich fizycznej agresji, a więcej negatywnych emocji, np. lęku. Mężczyźni śnią o byciu aktywnym, agresywnym, ich sny dzieją się w zewnętrznych sceneriach i występuje w nich mniej osób z rodziny.


 

#14 Sny prorocze



Według różnych badań, od 18 do 38 % osób deklaruje, że miało przynajmniej jeden proroczy sen. Często dotyczą one różnych drobiazgów, np. tego co wydarzy się jutro w drodze do pracy, ale są też osoby, które snami przewidują każdą śmierć w rodzinie albo inne tragiczne wydarzenia. To raczej niezbyt miło widziana forma jasnowidzenia.



 

#15 Seks przez sen? 

Parasomnie to różnego rodzaju zaburzenia snu. Objawiają się one wykonywaniem niezamierzonych czynności, np. lunatykowaniem, mówieniem przez sen, czy zgrzytaniem zębami. Mniej znaną i stosunkowo (nomen omen) niedawno opisaną formą parasomnii jest tzw. seksomnia, polegająca na pobudzeniu seksualnym i wykonywaniu seksualnych czynności przez sen. Wydaje się to dość niewinne – np. przytulasz się do swojego partnera, nie zdając sobie z tego nawet sprawy, robisz mu dobrze, po czym odwracasz się na drugi bok nie przestając spać. Ale niekoniecznie. Pojawiały się już przypadki osób nawiązujących tego typu kontakty z nieznajomymi, np. po imprezie, czy w hostelu. Bywały też oskarżenia o gwałt, w kilku przypadkach osoby takie uniewinniono ze względu na ich schorzenie.W zależności od podejścia osoby mającej seksomnię, może ona być uważana za problem, albo… ciekawe urozmaicenie. Dlatego też nie wszystkie jej przypadki są zgłaszane lekarzom (dodajmy również barierę wstydu).


 

#16 Orgazm przez sen?!

Tak, zdarza się to dość często, nie jest niczym dziwnym. I nie ma to nic wspólnego ze wspomnianą seksomnią. Orgazmy wywołuje sama treść snu albo po prostu głęboki relaks. Czasami orgazm bywa tak intensywny, że powoduje nagłe (dość przyjemne) wybudzenie się, z różowymi policzkami i pulsującą w żyłach krwią. Mniej przyjemnie jest, gdy zasnęło się akurat w pociągu, w pełnym ludzi przedziale…

 

#17 Możesz kontrolować swoje sny!

Czy w trakcie snu zdałeś sobie kiedykolwiek sprawę z tego, że śnisz? Takie rzeczy są możliwe, zdarzają się mimowolnie, albo po usilnych staraniach. Od momentu rozpoznania, że znajdujemy się wewnątrz snu, możemy… pokierować jego fabułą, mamy dostęp do swoich wspomnień i możemy logicznie myśleć. Zjawisko to nosi nazwę świadomego snu, ang. lucid dream (LD). Przez część osób wykorzystywane jest jako forma rozrywki (mogą być kim chcą i robić co chcą, z kim chcą), przez innych jako forma samopoznania, lub zwalczenia koszmarów. Świadomego śnienia można się nauczyć – jest na ten temat wystarczająco dużo informacji w internecie.

 

#18 Senny narkotyk

Niektórzy tak bardzo kochają sny, że… nie chcą przestać. W tym celu przyjmują psychodeliczną substancję o nazwie dimetylotryptamina (DMT), dzięki której mogą śnić w dzień i przeżywać silne halucynacje. Nie do końca można powiedzieć, że DMT to narkotyk, bowiem ta substancja naturalnie wydziela się podczas każdego naszego snu, a w największych ilościach… podczas śmierci. Nie bez powodu mówi się więc, że sen to mała śmierć (la petit mort).


 

#19 Łapacz snów



Łapacz snów, czyli dreamcatcher, to chwytliwy motyw graficzny, który jest ostatnio bardzo modny w Internecie i często powielany na tatuażach, ubraniach – plakatach, bez większego zastanowienia. Ot, taki etniczny symbol, jakieś indiańskie rękodzieło. Mało kto zna jednak jego prawdziwą symbolikę. Otóż, sieć znajdująca się w centrum łapacza, ma służyć do chwytania złych snów, tak by nie przedostawały się one do śniącego. Dobre sny, jako mniejsze i sprytniejsze, miały przedostawać się przez oczka w sieci, i po piórach spływać na śpiącą osobę.

 

Chcesz więcej? Temat Cię zainteresował? Zachęcam do samodzielnego zgłębiania wiedzy o snach.

Oto kilka książek, które polecam na początek: 



 

Te wpisy również mogą Cię zainteresować
  • paranoJa

    Pierwsza! :D 20?! Ty myślisz, że ile ja mam wolnego czasu? :D No dobra, mam… Biorę się za czytanie! ;)

    • paranoJa

      a swoją drogą nawet sobie nie wyobrażasz, jak się wstrzeliłaś czasowo z tym postem. wpadłam dzisiaj w nocy w wielką histerię, bo mi się śniło, że MI mnie zostawił, a ja wyrzuciłam mu paczkę fajek… WTF?! :D

      • Pocieszę Cię od razu, że w kobiecych snach często pojawia się motyw porzucenia przez partnera :)

  • jak byłam mała to mi ciocia z Kanady taki łapacz snów zawiesiła nad łóżkiem :) Sen to jednak taka dziwna rzecz, która zawsze pozostanie dla nas jakąś zagadką :) I może dlatego to nas tak fascynuje…

  • Ada

    Możliwe że ja śnię bez kolorów, nigdy nie zapamiętałam żadnej barwy we śnie, jeśli to o czymś świadczy. Po prostu zawsze jak coś mi się śni, to nie ma przypisanego koloru (chyba jednak poza rzeczami, które wiem na 100% jak wyglądają – jak np trawa albo pomidory). Jeśli jestem w jakimś pomieszczeniu wymyślonym od podstaw, to nie mogę sobie przypomnieć ani jednego odcienia elementów scenografii.

    • Ciekawie to brzmi, ale chyba nawet nie potrafię sobie tego wyobrazić.

    • Magda

      U mnie jest identycznie!

  • Ja jeszcze odnoście snów seksulanych – takie sny wzmaga spanie na brzuchu, jestem żywym przykładem na to, że ilekroć śpię na brzuchu, to mam takie erotyki, że aż przyjemnie…;)

  • Sukkuby – i od razu mam ochotę poczytać Wiedźmina. Króliczku, temat snów jest dla mnie tak samo ważny, jak i niezrozumiały. Wiem, że Cię interesuje i sporo o tym wiesz i już na naszym spotkaniu w Wawie miałam Cię trochę wypytać, bo mnóstwo rzeczy mnie zastanawia, ale jakoś nie było okazji. Mam nadzieję, że jeszcze się trafi ;-)

  • Antymateria

    Właśnie czytam „Świat Zofii” (moje pierwsze, pozaszkolne spotkanie z filozofią) i dokładnie dzisiaj przeczytałam rozdział o Freudzie i snach. Co za zbieg okoliczności. :)

    Interesuje mnie interpretacja snów właśnie w ujęciu psychoanalitycznym, planuję zagłębić się bardziej w temat. Podobno senniki są często nieaktualne, bo pisane w oparciu o starożytne symbole, a ja wolałabym na sny spojrzeć bardziej psychologicznie (chociaż podobno współczesna psychologia odrzuca Freuda). W każdym razie temat wydaje mi się szalenie interesujący.

    Kiedyś przyśnił mi się sen o dziwnej fabule, niby nic specjalnego, ale różnorodność postaci i liczba różnych wydarzeń i miejsc uczyniła ten sen dla mnie tak interesującym, że następnego dnia natychmiast spisałam ten sen ze wszystkimi szczegółami, a plik przechowuję do dziś.

    Słyszałaś o tym: http://en.wikipedia.org/wiki/Exploding_head_syndrome ? Zdarzyło mi się raz. Huk w głowie, który mnie obudził i przestraszył.

    • Są stare senniki, są też i te nowe, właśnie z ujęciem psychologicznym, czy psychoanalitycznym. Zawierają też symbole, które w starożytności jeszcze nie istniały, np. telefon, komputer itp.
      Co do Freuda samego – wiele się mu zarzuca, ale stworzył podwaliny tego, na czym dzisiejsi psychologowie pracują, a jego uczniowie, np. Jung i Fromm rozwinęli i uzupełnili ten temat, dzięki czemu sporo wiemy o analizie snów. Chcę o tym napisać w kolejnym poście.

      To co mówisz, to hypnagogi, ja miałam raz coś dosyć podobnego, w sumie wtedy bardzo się bałam, ale dzisiaj myślę o tym z ciekawością i chętnie bym przeżyła jeszcze różne takie zjawiska związane ze snem :)

  • Co do czarno-białych snów to miałam 2 albo 3 razy w życiu, ciekawe doświadczenie :D Za każdym razem wiedziałam, że to sen, bo to było po prostu takie dziwne :D
    A co do śniących zwierzaków to u mojego często się to zdarza, zwłaszcza jeżeli w ciągu dnia byliśmy w jakimś nowym miejscu albo nauczyła się czegoś nowego to potem Amber śni. Na przykład jeżeli goniła jakiegoś kota przez sen poszczekuje (to takie raczej pisk, ale widać, że chce szczekać :D) i rusza łapami. Jeżeli byliśmy w nowym miejscu albo nauczyła się nowej sztuczki to merda ogonkiem :D Czasami też nagle się wybudza ze snu i zaczyna biec i szczekać (wpadają przy tym na wszystko po drodze :D) a po kilku sekundach się orientuje, ze to już nie sen :D A jak była młodsza to często „ciągła cyca” przez sen :D prawie co noc, teraz jak jest większa to już nie, ale zdarza się :D

    • Czyli Amber potwierdza teorię że sen jest też układaniem nowych umiejętności i przeżyć w głowie :D

  • Czasem coś sobie sprawdzam w internetowych sennikach ale zazwyczaj uzyskuję sprzeczne informacje. Może to nie jest po prostu zbyt dobre źródło. Ale zastanawia mnie na ile w ogóle wato sugerować się sennikami a na ile warto szukać źródeł sennych symboli we własnym życiu. Bo pewnie wiele z ich pochodzi z dochodzącej do głosu podświadomości.

    • Są lepsze i gorsze internetowe senniki, ale generalnie to nienajlepsze źródło. O interpretacji snów napiszę w kolejnym poście z tej serii.

  • Dominika

    Niezwykle ciekawe! Jestem ogromnie zaciekawiona dalszym ciągiem oraz innymi postami z tej tematyki. Sama też zwracam uwagę na moje sny, ale nigdy nie pomyślałam, żeby je zapisywać. Zauważyłam za to, że np. jak już zapamiętam mój sen to prawie zawsze występują w nim realne postaci lub zdarzenia, które faktycznie mogę się zdarzyć, natomiast mój mąż zawsze mi opowiada jakieś totalnie odjechane sny, jak z filmów :P

  • Mi się śnią często różne rzeczy, zwłaszcza nad razem :) Czasem są tak absurdalne, że zastanawiam się, czy właściwie wszystko ze mną ok. Czasem sprawdzam znak? Sprawdzały Ci się takie rzeczy (z zębem?)??? Nie miałam kontrolowanego snu, ale miałam coś w rodzaju snu we śnie. Tzn. wydawało mi się, że się obudziłam, a budziłam się w śnie.

    • Wielu osobom śnią się rzeczy związane z zębami, to chyba jeden z najpopularniejszych symboli. Ale w takich popularnych sennikach czasami mogą być sprzeczne tłumaczenia.

      Co do tych obudzeń w śnie – ja mam tak często przed różnymi podróżami, zwłaszcza jak mam wstać wcześnie albo jechać gdzieś daleko. Wtedy śni mi się najczęściej że wstałam i już jestem spóźniona ;)

      • Odnośnie tych przebudzeń w śnie bardziej chodziło mi o sytuację, w której śni mi się coś złego, budzę się i myślę sobie, że to tylko sens, a później okazuje się, że nadal śnię :)
        A co do zębów, to wystraszyłam się, bo przeczytałam, ze te kłopoty lub śmierć bliskiej osoby :(

        • Niekoniecznie muszą to być takie straszne rzeczy,w interpretacji wiele zależy od całego kontekstu snu, Twojej aktualnej sytuacji itp. Będę jeszcze o tym pisać.

  • Zwykle nie pamiętam tego, co mi się śniło. Za to jak już mi coś we łbie zostanie to są to jakieś dziwne rzeczy, wojna, poligon, osy mutanty udające węże. :D

  • Kot Bury

    Koty śnią o tym, jak niewidziane od kilku lat, średnio lubiane znajome z liceum włamują się przez balkon do mieszkania i mówią, że przyniosły pierogi i wódkę. Potwierdzone info.

    • Ale że pierogi do wódki?!

      • Kot Bury

        Zapomniałam wspomnieć, że włamały się z okazji wigilii? Zresztą, nie takie rzeczy się na imprezach jadło – pseudo gyrosa czyli sałatkę z parówek i kapusty pekińskiej zrobioną przez kolegów ze studiów zapamiętam do końca życia.

        A tak na poważnie: zdarzało mi się mieć prorocze sny, chodziło głównie o drobiazgi, sen że polecę do odpowiedzi na matmie – następnego dnia koteł do tablicy, sen że się poobijam w tramwaju? Proszę bardzo, śliczne siniaki na ramieniu w wyniku namiętnego spotkania z kasownikiem. I tak dalej.
        Ale te błahostki nie są creepy. Creepy jest to, że czasami śni mi się zapach jakiejś wody kolońskiej, perfum czy innego pachnidła. I to jest zawsze ten sam zapach, którego nie umiem przyporządkować do woni rozsiewanej przez znane mi osoby.

        • Creepy? Dla mnie to brzmi jak początek dobrej powieści :D

          Może jest tak jak z twarzami, że gdzieś kiedyś, dawno temu, spotkałaś ten zapach, a teraz on wraca w śnie?

          • Kot Bury

            Pewnie tak właśnie jest. Chociaż kiedyś miałam bardziej pokręconą, nawiedzoną hipotezę ;).

  • Andrzej Matusiak

    Uwielbiam śnić, zazwyczaj pamiętam swoje sny. Również, tak jak Ty, wyciągam z nich wnioski i staram się wyciągnąć jakiś sens. Często są strasznie durne, ale często w tej plątaninie portorykańskich żuli, lewitujących kwadratów, podniesionych ulic, są ukryte szczegóły, które później dzieją się w rzeczywistym świecie. W ostatnim czasie miałem sporo proroczych snów, a przedwczoraj doznałem paraliżu sennego… masakra, na szczęście rzadko mam paraliż senny, ale znacznie częściej, orientuje się we śnie, że to sen. Albo wydaje mi się, że nie śnie i jestem w świecie rzeczywistym i nagle ogarniam, że to sen i się budzę ;) Mniejsza, bynajmniej to bardzo interesujący temat. Mam w domu kilka książek o tym zagadnieniu. Poleć jakąś, ze swoich ulubionych, bądź taką jaka zapadła Ci najbardziej w pamięć. PS. Czy jestem tu jedynym facetem? ;p

    • Nie, ale ja właśnie przeglądałem komentarze szukając odpowiedzi na zadane przez Ciebie pytanie. :D

      p.s. Króliku – zacny post bardzo, nawet uber sceptyk się czegoś ciekawego dowiedział!

    • Cześć Andrzej, miło Cię widzieć w tym gronie :) Jak widzisz jest tu jeszcze jeden taki który się udziela, ale poza tym paru facetów czyta i się nie odzywa ;)

      Fajnie słyszeć, że masz takie podejście do snów i przywiązujesz do nich uwagę.
      Co do moich ulubionych książek, cholera, szkoda że nie mam jej tutaj, tylko w rodzinnym domu. Była taka mała książeczka na temat interpretacji snów, która bardzo zmieniła sposób, w jaki to robię. Jak będę u rodziny to Ci podeślę tytuł, bo naprawdę jest godna uwagi i otwiera oczy na wiele spraw.

      A jak już orientujesz się we śnie że to sen, to masz LD, czy zawsze się wybudzasz?

  • Mnie się śniła jakiś czas temu starsza pani, która pomagała mi obronić mieszkanie przed złodziejami czy czymś :D śmiałam się z tego, powiedziałam o tym swojemu chłopakowi, który stwierdził bez emocji, że to pewnie zmarła właścicielka mieszkania, w którym teraz mieszkamy (znał ją od dziecka i bardzo się lubili). Jakie było moje zdziwienie, gdy przeglądałam stare zdjęcia z jakiejś uroczystości i na jednym zdjęciu zobaczyłam tę starszą panią ze snu… To była właśnie poprzednia właścicielka mieszkania ;) Do tej pory zastanawiam się, gdzie ją mogłam wcześniej widzieć i nic mi nie przychodzi do głowy…

  • Świetny wpis! Sny są fascynujące :) Jeśli planowałabyś kiedyś wrócić do tego tematu, to chętnie poczytałabym więcej o zaburzeniach, m.in. lunatykowaniu czy mówieniu przez sen.

  • Sama bardzo rzadko pamiętam swoje sny, zazwyczaj po prostu pamiętam, że miałam jakiś sen. Ciekawe jest jednak to, że pamiętam ze szczegółami kilka snów z dzieciństwa i podstawówki.
    Bardzo spodobał mi się ten temat i mam nadzieję, że pojawi się więcej wpisów o podobnej tematyce. :)

    • Będzie więcej :) Ja też mam kilka takich nawet z bardzo wczesnego dzieciństwa, które pamiętam do tej pory. Najczęściej to jest spowodowane tym, że z takimi snami wiązały się duże emocje.

  • Ana

    Miałam raz (przynajmniej tyle pamiętam) sen proroczy. Ale złożyło się na niego kilka informacji i rozmów z właściwie całego tygodnia poprzedzającego sen i „prorocze” zdarzenie. Niemniej było to bardzo ciekawe doświadczenie :)

  • Czarno-białe sny? Przyznam, że nawet o nich nie słyszłam. Jednak mam nadzieję, że kiedyś mnie to spotka. Uwielbiam swoje sny i jednocześnie nienawidzę. Niestety mam prorocze sny związane ze śmiercią bliskich mi osób lub złymi wydarzeniami i prawdę mówiąc chciałabym się od tego uwolnić.

    • Takich snów to rzeczywiście nie chciałabym mieć… no chyba że o śmierciach, które można uniknąć. Ale z drugiej strony, czy ktoś potraktowałby poważnie takie ostrzeżenie ze snu innej osoby…
      Ech, wyobrażam sobie jakie to ciężkie.

  • Bardzo, ale to bardzo ciekawy wpis – czekam na ciąg dalszy z niecierpliwością! Moja dawna przyjaciółka miała tylko czarno-białe sny. Dla mnie to niewyobrażalne – miewam tylko kolorowe. Uwielbiam spać, uwielbiam śnić. Aaaa… idę spać :D.

  • Świetny post, widać, że się przyłożyłaś i zagłębiłaś temat :)

  • Klaudia G

    Bardzo ciekawe , chociaż sporo słyszałam. Czekam na kolejną porcję :)

  • Aj i jeszcze tu osobno napiszę – z kontrolowaniem snu musze wrócić do sprawy. Kiedyś tak pozbyłem się nawracających koszmarów o demonach. Przed zaśnięciem zacząłem wyobrażać sobie sceny z tych snów, i – jako że przypominały światy fantasy – wyposażałem w tych wyobrażeniach siebie w odpowiednie moce. Gdy sen się pojawiał miałem przeciwko demonom niezły arsenał (czary, te sprawy). Poszły i nie wróciły :D W sumie szkoda, bo się z tego super-sny zrobiły :-)

  • Ciekawy post!
    Ja ostatnio zauważyłam, że coraz rzadziej zapamiętuje swoje sny. Naprawdę zdarza się to sporadycznie. Śpię dość głęboko – na lewym boku zasypiam, tak samo się budzę. Jak kamień :p
    Kiedyś próbowałam świadomego śnienia i kilka razy udało mi się ten stan osiągnąć. Ale teraz to jak już kładę się spać to zasypiam od razu i nie mam nawet czasu aby „wprowadzić się” w tą fazę ;)
    Czekam na rozwinięcie tematu!

  • Super wpis! Mnie też bardzo interesuje tematyka snów. Wgl uwielbiam takie „mistyczne” tematy. Trenowałam przez parę miesięcy sen kontrolowany, ale teraz o tym często zapominam. Chociaż miewam go bardzo często – tak po prostu. Przeczytałam cały artykuł o tabletkach z modafinilem i nie umiem w to uwierzyć. Tak jak było napisane w artykule, wydaje mi się, że musi to mieć swoje konsekwencje. A Ty próbowałaś tych tabletek?:) Naprawdę napisałaś świetny wpis, i chociaż znałam wiele z tych faktów – bardzo ciekawy. Nie mogę się doczekać następnej części :)

    • Nie próbowałam, nie wiem nawet czy one są tak łatwo dostępne… pewne nie.
      Przytoczyłam go tak w ramach ciekawostki, ale też mi się wydaje że to wszystko na krótką metę i jednak jakiś dług wobec organizmu jest zaciągany.

      • Jest napisane, że jest łatwo dostępne w krajach Unii, nawet w Czechach. Pół biedy z długiem, ja myślę o jakiś uszkodzeniach organizmu, układu nerwowego, albo nie wiem, np. czy to raka nie wywołuje itp. itd. :)

  • Ależ kawał posta, można by to śmiało zamieścić w jakimś ‚Świecie wiedzy’ czy coś:P Miło się czytało, tym bardziej, że od dawna interesuję się symboliką snów:)

  • co do pkt 14 to niestety się zgodzę. W ciągu ostatnich 3 miesięcy miałam aż 3 prorocze sny. Pierwszy raz śniło mi się, że moja Babcia umarła. W konkretnym miejscu. 3 tygodnie później właśnie tam zmarła.
    Po zaledwie kilku dniach śniło mi się COŚ, o czym publicznie nie napiszę (zbyt prywatne) – obudziłam się rano, a wieczorem już się to spełniło. (nic przyjemnego)
    Ostatnio śniło mi się też, że odezwała się do mnie osoba, z którą od ponad 2 lat nie miałam żadnego kontaktu. I… voila. Czasem się siebie boję. :)

    • Po takich opowieściach ja się cieszę, że nie mam aż tak bezpośrednio proroczych snów…
      Najgorsze co może być, to wyśnić sobie śmierć bliskiej osoby…

  • Temat dla mnie jak najbardziej na czasie gdyż właśnie dziś miałam sen w nocy, niestety bardzo zły. U mnie motyw, który od dawna mnie prześladuje jest strzelanie i krew. ;/ bardzo mnie męczy te sny, a wczoraj nic nie oglądałam wieczorem :) ciekawy post Króliczku :)

  • Dominika

    Ja miałam proroczy en w podstawówce, śniło mi się,że gdzieś zaginął ukochany piesek mojej przyjaciółki i szukałyśmy go aż w końcu go znalazłyśmy,na drugi dzień faktycznie gdzieś zaginął piesek, chodziłyśmy nawet tymi samymi ścieżkami i znalazłyśmy go w tym samym miejscu co w moim śnie. Drugi raz coś takiego mnie nie spotkało. Miałam u siebie kiedyś łapacz snów, który był dołączony do gazety i muszę przyznać,że nie miałam koszmaró przez te kilka lat,kiedy go miałam, ale musiałam się go pozbyć bo dopiero po latach posiadania go dowiedziałam się, jak bardzo sprzeczne to jest z moją wiarą. A co do świadomego snu to z jednej strony chciałabym się go nauczyć,a z drugiej bałabym się, bo to mogłoby być równoznaczne z tym,że zniknęłyby sny, nad którymi nie panuję,a które codziennie mnie zaskakują :)

  • świetny post i chętnie poproszę o więcej :) Zwłaszcza że sny zaczynają mnie interesować coraz bardziej :)

  • ciasteczkowa

    Bardzo ciekawy post. Kiedyś często doświadczałam paraliżu sennego i było to straszne. Bałam się potem zasypiać aby znów mi się to nie przydarzyło.

    • Ja za pierwszym razem też byłam jak… sparaliżowana ;) Ale za drugim rozpoznałam już objawy, i się uspokoiłam. Podobno pomaga wtedy też głębokie oddychanie.

  • caryca Kasia

    Świadome sny mi się zdarzają, ale mam w nich jakiegoś wewnętrznego cenzora i nie mogę robić w nich, co chcę, bo nie mogę znaleźć tego, czego potrzebuję i chodzę po świecie szukając albo jacyś ludzie mi przeszkadzają :D Jest na to jakiś sposób?
    Zastanawia mnie, skąd wiadomo, że ludzie we śnie byli kiedyś spotkanymi na żywo – nie wiem, czy ktoś jest w stanie zidentyfikować wszystkie postaci ze swoich snów, żeby to stwierdzić na pewno. Nie neguję tego, ale po prostu nie mam pojęcia, skąd to wiadomo.

  • Forpleasure

    Też od zawsze interesowałam sie snami i nie tylko. Kiedyś czytywałam książki o psychometrii itp:) Prorocze sny miałam w swoim życiu. Świadome sny też, ale bardzo rzadko :( Moje sny dotyczą oczywiście tego czego doznałam poprzedzającego dnia, tygodnia itd. :) Zawsze bawi mnie, kiedy w środku dnia uświadamiam sobie dlaczego miałam tej nocy taki czy inny sen. Bardzo rzadko śnią mi się osoby, których twarzy nie znam. W zasadzie to się nie zdarza. Często zdarza mi się, że się budzę, ale nie do końca i niemal świadomie wracam do fabuły, jeżeli mi się podoba – też to lubię. Bardzo często miewam „pół-sny” – są to moje wyobrażenia, ale kiedy całkowicie się budzę, nie mogę uwierzyć o jakich rzeczach myślałam :D Sny są po prostu czymś niesamowitym! Kiedyś myślałam o studiach nad nimi, niestety tu nie ma tak wymyślnych specjalizacji, a szkoda :D

    • Forpleasure

      PS. Jedną z najdziwniejszych rzeczy jakie mnie spotkało związaną ze snem było (i to całkiem niedawno tj. dwa lata temu, trzy?) jak miałam koszmar taki jak w dzieciństwie, typu pulsujące wzory, powiększające się szlaczki, zygzaki (wiesz o co chodzi?). Nie można sobie tego wyobrazić normalnie, tego jakie to jest przerażające. Ale zaraz po przebudzeniu potrafiłam o nim myśleć i za każdym razem kiedy sobie przypomniałam (a nie mogłam się przed tym powstrzymać) pękała mi głowa, myślałam, że zwariuję! To było coś…wow. Pomyślałam sobie, że „pójdę do mamy i oddam jej sen”. Nie zrobiłam tego, bo uznałam to za nieludzkie :D Poszłam do salonu, aby skupić myśli na czymś innym. Po jakimś czasie zaczęło dochodzić do mnie, że chciałam…oddać sen o.O Oddać sen? To było takie dziwne, nie spałam już wtedy, nie leżałam w łóżku, a potrafiłam coś takiego pomyśleć. Że pójdę do mamy, położę się obok niej i sen przejdzie na nią, bo ja nie mogłam go znieść (swoją drogą czego człowiek nie zrobi, żeby nie cierpieć :D). Kocham mózg! Mózg człowieka jest najbardziej fascynującą rzeczą na świecie. Miałaś podobne doświadczenia? :

      • O ja nie mogę, to niesamowite że o tym piszesz! Też nie sądziłam że ktokolwiek mógł przeżyć coś takiego i że komuś innemu mogłoby to się wydać straszne.
        U mnie w zasadzie to nie był sen, tylko trochę inna sytuacja (nie za bardzo do opisania publicznie) ale miałam dokładnie taką samą wizję – wirujące wzory, pulsujące, wypełniające całe pole widzenia, oprócz tego nic innego, i wrażenie, że to jest jakieś ostateczne i że jestem w tym uwięziona. Chyba nigdy w życiu nie byłam bardziej przerażona. Potem bałam się nawet patrzeć na dywany bo robiło mi się niedobrze, jeśli miały podobne wzory… I też miałam to wrażenie, że zwariuję, jeśli ten widok szybko nie opuści mojej głowy.

        • Forpleasure

          Tak, własnie tak to wyglądalo. W dzieciństwie miewałam takie sny często. Jak się budziłam musiałam pobiec do mamy :D Ale to, że nawet po wielu latach ten sam sen wzbudza takie emocje…jest szokujące :) Znowu byłam jak dziecko.

        • Czytam i czytam… Miałam to samo w dzieciństwie . Pulsujące wzory , spadające rózne przedmioty , którego kształtu nie jestem w stanie sobie przypomnieć. Najwiekszy koszmar dzieciństwa , jak sobie pomyśle to mi ciarki przechodza…

      • Antymateria

        Pamiętam coś podobnego z dzieciństwa. Zdarzyło mi się kilka razy. Były to sny bez fabuły, ale właśnie z jakimiś wzorami, labiryntami, zakrętasami, które się ciągle zmieniały. I pamiętam, że wtedy mówiłam, a nawet płakałam przez sen, bo było to dla mnie straszne. Bardzo dziwne zjawisko.

        • Kurcze, a ja już byłam przekonana że jestem odosobniona z takimi rzeczami. Cieszę się że napisałam tego posta i że się odezwałyście :)

    • Antymateria

      Wg Freuda materiał do snu (tzw. jawna treść marzenia sennego) czerpiemy z poprzedniego dnia – może to być spotkana osoba lub nawet coś przeczytanego w gazecie itd. Cokolwiek. W naszych snach nie ma niczego, czego wcześniej nie było w świadomości.
      Te półsny, wyobrażenia itp. to tzw. omamy hipnagogiczne – spontaniczne myśli, które pojawiają się przed zaśnięciem.

      • Forpleasure

        Wiem, wiem to wszystko :) Te „półsny” najczęściej miewam po obudzeniu, nie przed zaśnięciem :) W zasadzie to zawsze.

  • Bery

    o jacie! ale mi duzo uswiadomiłas .. swietny przeswietny post. duzo razy bałam sie dlaczego nie moge sie ruszyc a sie obudziłam teraz juz wiem . a moze jakis post jak interpretowac sny ?czy zawsze wierzyc sennikom?

    • Będzie taki, dokładnie o tym zamierzam niedługo napisać. Cieszę się że jest takie zainteresowanie tą tematyką :)

  • Ana

    Ja o swoich snach mam już dwa zeszyty zapisane:) Szykuje się książka:) I jestem senna nimfomanką:D

  • ewela

    jako dziecko zdarzyło mi się śnić w czarno-białych barwach. Jestem pewna, że to była sprawka czarno-białego telewizora:) Uwielbiam kontrolować swoje sny, nauczyłam się tego już jako dziecko. Można wtedy rzeczywiście robić co się chce ale nie zawsze to się udaje mimo kontroli. Przykład- chcę latać w śnie- raz mi się to udaje, ale na krótko. Kolejna próba, niestety mimo wielkich wysiłków ,wytęzania umysłu podczas snu nie uadało mi się nawet wzbić nad ziemię. W innym śnie, wiedząc że śnię chciałam wejść do sklepu, wziąc ulubione słodycze i najeść się do woli za darmo:D czasami udaje się i opcham się do syta ale czasami szukam jakiegokolwiek sklepu i nie mogę znależć. Czasami ta świadomość we śnie jest męcząca z tego powodu ale mimo wszystko warto spróbować, trzeba tylko wytezyc umysł przed zaśnięciem:)

  • Sabina Ziob

    Miałam już parę podejść do świadomego śnienia, jednak zawsze się zniechęcałam po paru próbach zapanowania nad sobą, kiedy uświadamiałam sobie że śnie i z ekscytacji się budziłam. Nie umiałam nad tym zapanować żeby się mniej ekscytować. Mówi się, że osoba, która potrafi świadomie śnić, ma dwa życia. Na pewno będę jeszcze próbować… Świetna notka- wielu rzeczy nie wiedziałam, a też się swego czasu interesowałam tą tematyką :)

  • obserwator

    #8 – dopisuj do listy i do it ;) – powodzenia

    #8 Sny niewidomych

    #8 Sny niewidomych

  • #10 niesamowite! #16 miewam, nawet dość często :D #17 chcialabym się nauczyc, ale póki co z moich prób rodzą sie niekontrolowane senne incepcje, np 4 razy pod rząd śni mi sie, że się budzę i cośtam się dzieje, po czym kiedy już naprawdę otworzę oczy, nie jestem pewna, które z tych wybudzeń było prawdziwe i mam mindfuck w głowie. Weird -.- Dzięki za tak interesujący post! :)

  • Bardzo ciekawy wpis! W punkcie pierwszym zastanowiła mnie pewna rzecz. Czy ma znaczenie to w której fazie się budzimy dla naszego wypoczynku? To znaczy czy jeśli obudzimy się w którejś z tych faz będziemy bardziej zmęczeni albo wypoczęci czy nie ma to żadnego znaczenia?

  • Przeczytałam komentarze i zaczęłam zastanawiać się nad proroczymi snami. Od jakiegoś czasu interesuję się tym, jak podświadomość człowieka potrafi na niego wpłynąć – zarówno pozytywnie, jak i negatywnie. Polecam książkę pt. „Potęga podświadomości”. Ogólnie chodzi o to, że skupiając się na jakimś wydarzeniu możemy podświadomie je wywołać. Nasuwa mi się wobec tego refleksja, że na pewno śniąc o śmierci bliskiej osoby wracamy do tego snu, jest to dla nas przygnębiające, boimy się, że to może być sen proroczy. W ten sposób możemy wywołać to wydarzenie nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Zwykły sen pociąga za sobą wydarzenia, na których świadomie i podświadomie skupiliśmy swoją uwagę, uwierzyliśmy, że mógł to być sen proroczy…

    • Jest takie zjawisko, coś jak zwrotne sprzężenie myśli i wydarzeń, choć raczej nie stosowałabym tej zasady do przypadku snów o śmierci… Trzeba by było niezwykłej energii, żeby myślami wywołać czyjąś śmierć, można sprawić że ktoś poczuje się gorzej, będzie miał mniej sił, zdrowia, ale tak szybkie spowodowanie śmierci (jeśli jest krótki odstęp między snem a wydarzeniem – a zazwyczaj to jest kilka dni wyprzedzenia) to coś trudnego chyba nawet dla najlepszych ‚czarownic’ i innych osób zajmujących się takimi sprawami. Co innego kiedy np. jakaś pseudo – wróżka przepowie komuś „umrzesz w wieku 38 lat w wypadku”. Niektórzy zaczynają traktować to jako swoje przeznaczenie i np. 10 lat później, mając 38 lat rzeczywiście umierają w wyniku potrącenia samochodu. Ogólnie to też jest bardzo ciekawy temat – jak myśli wpływają na nasze życie – i chyba muszę go kiedyś tu rozwinąć. :)

      • Myślę, że krótki odstęp pomiędzy snem a wydarzeniem nie ma tutaj nic do rzeczy. W „Potędze podświadomości” są podane przykłady wydarzeń, które spełniały się niemal z dnia na dzień, jeśli ktoś o tym intensywnie myślał i przywoływał te wydarzenie. Wprawdzie były to raczej rzeczy bardziej pozytywne niż śmierć bliskiej osoby, ale wydaje mi się, że nie ma to znaczenia, jakiego typu jest to wydarzenie. Poza tym często osoba, której przyśniła się śmierć bliskiej osoby dzieli się tym z innymi bliskimi i wtedy wszyscy zaczynają w jakiś sposób się martwić i wpływać na to wydarzenie – im więcej osób skupia swoją podświadomą energię na wydarzeniu, tym większe prawdopodobieństwo, że może ono się wydarzyć. Możliwe jest nawet uzdrawianie bliskich na odległość, gdy skupi się na tym myśli, a więc czy niemożliwe byłoby uśmiercenie jakiejś osoby poprzez intensywne myślenie o tym w wyniku przypadkowego snu?

  • Przypomniał mi się sen mojej mamy, gdy umarł jej pierwszy mąż. Nie wiedziała jeszcze nic o wypadku i miała sen, w którym ktoś zapukał do drzwi. Wstała i je otworzyła – na korytarzu stał jej dawno zmarły ojciec (mój dziadek) z torbami podróżnymi i powiedział „Stefka ci przyprowadziłem” (jako, iż pierwszy mąż mojej mamy miał na imię Stefan).

    W tej chwili moją mamę obudziło prawdziwe pukanie do drzwi – przyszły osoby, które poinformowały ją o śmierci męża…

    • Mocne…
      Ale jest teoria że sny to najłatwiejsza platforma do tego żeby zmarli mogli się z nami komunikować. Wierzę w to, że jak się pojawiają, to rzeczywiście mają coś istotnego do powiedzenia…

      • Aneta

        Cieszę się, że trafiłam na Twoją stronę :) Już od dawna interesowałam się snami, a w gimnazjum też je zapisywałam. Teraz zapamiętuję nieliczne. Co do snów o zmarłych – zdarzyło mi się kilkanaście takich snów, które pamiętam: Babcia przyśniła mi się po swojej śmierci jako szczęśliwa osoba (a bardzo silną miałam z nią więź), Tato wiele razy po swojej śmierci, głównie w koszmarach (że umiera w gwałtowny sposób albo że już nie żyje) – ja jako osoba wierząca, często modliłam się za Niego itp. i od tej pory już mi się nie śni. Ale miałam też dwa sny z wiadomościami. W jednym przypadku Tato mi się przyśnił i rano zmieniłam decyzję, którą podjęłam wcześniej (okazało się, że dobrze zrobiłam) a parę miesięcy temu przyśniła mi się Babcia po ponad 10 latach i zapytała mnie, czemu nie wyznam swoich uczuć pewnej osobie (a nie wyznawałam, bo nie byłam pewna, czy to co czuję, czy to miłość). I miała rację :)

        Ale zastanawiają mnie dwie rzeczy – dlaczego tyle razy śnili mi się zmarli (chociaż mi to nie przeszkadza) i dlaczego śniło mi się tyle koszmarów i to często bardziej fantastyczne niż rzeczywiste. Z jednego obudziłam się nawet z atakiem astmy (a ja mam lekką odmianę i nie miewam ataków duszności raczej). Czyżby to był paraliż przysenny?

  • Klaudia Wach

    Bardzo ciekawy post :)

  • Uwielbiam sny :) A LD odkryłam dawno temu i potwierdzam, że da się to zrobić :)

  • Kiedyś też zapisywałam sny i je rozkminiałam- teraz tylko rozkminiam, bo jakoś nie mam kiedy zapisać, ale staram się je zapamiętywać.

    Często śni mi się, że latam :) Uwielbiam te sny! W zeszłym tygodniu akurat latałam na latającej poduszce, ale czasami mam skrzydła, lub inne lotnicze atrybuty.

    Świadome sny mam chyba zawsze. Kiedyś myślałam, że każdy tak ma…

    Najlepsze są chyba déjà vu…ale o tym to już zrobię kiedyś notatkę, bo mam pewną historię, w którą sama chyba nie uwierzyłabym, gdybym jej nie doświadczyła na własnej skórze :)

  • Według innych źródeł lucid dream zdarza się tylko na etapie częściowego wybudzenia mózgu, dlatego można nim kierować. I np rano, już całkowicie wedle gustów, dokończyć scenariusz senny, nad którym nie mieliśmy kontroli, a który częściowo zapamiętaliśmy ;)

  • Miałam kiedyś fazę na świadome śnienie i fakt, można się tym fajnie pobawić. Chociaż fabuła tych snów bywała równie absurdalna, jak tych nieświadomych. I czasem zmieniało się to w zły sen, i co z tego że świadomy, skoro pozostało mi tylko się z niego obudzić. Bo nie do końca miałam jednak kontrolę nad tym, co się pojawiało w tym śnie. W ogóle gmeranie w podświadomości daje bardzo ciekawe odkrycia, tylko nie zawsze przyjemne, ale tego nikt nie obiecywał:)

  • Paulina

    Gdy mi się śni coś strasznego (np. Po obejrzeniu horroru) wydaje mi się że tam byłam ale zawsze gdy coś takiego mi się śni i zaczynam się bać to w tym śnie wygląda to tak jak w grze są dwa punkty
    Wróć do snu
    Zakończ sen
    I W tedy wybieram zakończ sen i automatycznie się budzę ( najczęściej dzieje się to ok godz 3:00 ) ;)

  • RedHood

    Nie wiem czy komentarz tej treści pojawił się już wcześniej czy nie ale mi przynajmniej kilka jak nie kilkanaście razy śniły się czarno-białe sny. Nie wiem z czego to wynika, urodziłam się w czasach kolorowych telewizorów więc ta teoria odpada. Z drugiej strony czasem zasypiając na boku zdarzało mi się że mimowolnie „obracała” mi się sceneria i zasypiając widziałam w snach ludzi chodzących poziomo. Ale to taka dygresja :D

  • Chlopak

    Noo.. Mnie od 4 lat (jak mialem 4 latka zaczelo sie to) nękal mnie w snach „zielony zając z krzywym ryjem haha” byl umiesniony i bardzo duzy jak dwa razy ja, gdy mialem 8-9 lat przestal mi sie snic potem dwa lata nic mi sie o nim nie snilo, nawet nie pamietalem o nim a za pare dni znowu on… Taki sam i nawet jechal takim samym motorem jak kiedys :O, niewiem o co chodzi ale kiedys po tym snie gdy sie obudzilem bylem sparalizowany i czulem jakby ktos dotykal moje stopy,potem jakos sie zerwalem z wielkim bulem i gdy spojzalem sie na stopy wszystko przestalo sie dziac… Niewiem o co chodzi ale mam czasem ochote nawalic temu zajacowi gdy mi sie sni ale w snie nie umiem tego zrobic. Aha i gdy mialem 5-6 lat w jednej bajce przestraszyl mnie zajac o takiej samej twarzy a potem zaczal mi sie on snic 3x wiekszy na motorze ,zielony i bardzo straszne odglosy wydawal a zawsze gdy on np mnie zlapal to otwieral mi oczy (w snie) bo ja je zamykalem bojac sie go i patrzylem sie na jego twarz, kazdy ten sen to byl i jest horror gdyz mam 12 lat a zeby sie z niego wybudzic musze niezle machnac reka/noga i wtedy wszystko mnie boli:/

    • To zjawisko, które opisałeś to tzw. paraliż przysenny, nie jest to nic nadprzyrodzonego na szczęście i zdarza się wielu ludziom. Choć wygląda to strasznie to jednak nie jest to nic groźnego :)

      Co do zająca w dzień możesz próbować wyobrazić sobie jego postać i wymyślić na niego w tych wyobrażeniach jakąś broń, np. różdżkę dzięki której zniknie. Im więcej będziesz ćwiczył takie wyobrażenie, tym większa szansa że rzeczywiście on przestanie pojawiać się w snach :)

  • olaa

    Możesz mi pomóc i powiedzieć co to oznacza..? Dzisiaj przyśnił mi się chłopak którego znam tylko ze szkoły i nie ukrywam ze mi się on podoba i w tym snie byliśmy razem, co to oznacza? Czy to prawda jak się o kim śnij to ta osoba o Tobie myśli? :)

    • Jest taka teoria, ale ja bym bardziej tłumaczyła to tym, że bardzo często myślisz o tym chłopaku, a w snach niektóre z naszych pragnień się spełniają.

      Spróbuj może na początek poznać kogoś, kto zna jego i przez wspólnych znajomych do niego dotrzeć :)

  • gosc

    Witam, dziś sniło mi się,ze urodziłam niemowle. Takie ładne i zdrowe. Położna dała mi dzidzie do karmienia. Patrze a te dziecko ma dwie twarze. Jadna radosna, a ta twarz z tyłu głowy przerażająca. Strasznie się przestraszyłam i bałam sie tego dziecka. Po tym co zobaczyłam nie chciałam się nim zajmować. Co to może znaczyć? Dodam ze jestem w 6 miesiacu ciąży i strasznie się denerwuje tym snem.

    • Nie przejmuj się, kobiety w ciąży i po ciąży z resztą też bardzo często śnią o porodzie i o dziecku, często te sny są straszne, ale jest to raczej wynik działania hormonów i ogólnie tego, że teraz wiele w Twoim życiu kręci się wokół dziecka, myślisz, planujesz itd, pewnie też trochę się boisz jak to będzie – a sen to pokazał w karykaturalnej postaci. Po prostu postaraj się częściej pozytywnie myśleć i relaksować, a nawet jeśli takie sny wrócą, nie myśl o nich za dużo, bo raczej nic szczególnego nie znaczą :)
      Pozdrawiam i wszystkiego dobrego :)

      • Zu

        Dziekuje bardzo za odpiwiedz. Zrobiło mi się lepiej :) pozdrawiam serdecznie

  • Arek

    Siema!
    Trochę przez przypadek tu trafiłem, ale już widzę, że poczytam więcej ;) Nie ukrywam, że większość z tych ciekawostek znałem, ponieważ kiedyś też zacząłem się interesować snami i trochę o nich czytałem i oglądałem filmów dokumentalnych. Niemniej jednak temat jest bardzo ciekawy, dlatego chciałbym się podzielić kilkoma wrażeniami i spostrzeżeniami.

    Po pierwsze mam pytanie, które mnie od zawsze nurtuje a nikt nie chce udzielić mi jasnej odpowiedzi – czy wy również macie abstrakcyjne sny? Już pomijam sny dziejące się na stacji kosmicznej jak w filmie „Obcy” czy latanie nad drzewami (a nawet kilka razy mi się śniło, że latałem swobodnie jako pocisk z pistoletu po szkole!). Chodzi mi o to, że miejsca które znam w rzeczywistości mieszają się w śnie w czasie i przestrzeni. Np. Wychodzę z domu na podwórko i znajduję się nagle na plaży. I na dodatek jest to dla mnie naturalne, jako ciągłość snu chociaż wydarzenia już się dzieją zupełnie inne. I też abstrakcyjne. Ciężko mi teraz podać przykład, ale są to wydarzenia, które nie mają prawa mieć miejsca w rzeczywistości. Są mocno poplątane, abstrakcyjne, nierealne, ale czasami przyjemne (dlaczego tylko czasami to napiszę o tym za chwilę).

    Do tej listy w poście w #1 dodałbym informację którą kiedyś przeczytałem, że nie dość że śnimy niemal codziennie, to na dodatek snów mamy nawet po kilka tej samej nocy! Czasami różnych, czasami kontynuacji poprzednich! Osobiście mi się zdarzyło nie raz, że rano się obudziłem, miałem tego świadomość, jednak po położeniu się znowu na chwilę śniłem dalej! Mało tego – w ciągu tych 20 minut powtórnego snu śnią mi się rzeczy które trwają po kilkanaście godzin! O tym również gdzieś czytałem, że śnimy z prędkością około dziesięciokrotnie szybszą, niż czas który biegnie w rzeczywistości. I osobiście mogę to potwierdzić. Potwierdzić również mogę fakt, że czasami mam świadomość tego, że śnię. Tylko w przeciwieństwie do teorii, że możemy sen kontrolować, to ja go jedynie przeżywam… czekając aż sen się skończy! Niestety nie mam takiej możliwości by cokolwiek kontrolować. Najlepsze jest to, że zdaję sobie sprawę, że śnię i że to co się dzieje jest nierealne, jednak nie mam takiej mocy by w to ingerować. Zabawne, może teraz kiedy wiem, że można to robić to następnym razem może mi się uda? ;)

    Chciałbym się również podzielić swoją teorią. Zauważyłem u siebie, że jeśli podczas dnia o czymś pomyślę – ale bardzo krótko, przez chwilę tylko – to istnieje bardzo duża szansa, że mi się to przyśni! (oczywiście biorąc pod uwagę to, że sen zapamiętam). Wystarczy, że pomyślę o tym, jak prowadzę samochód jaki widzę na ulicy a bardzo prawdopodobne, że będę ten samochód prowadził podczas snu. Wiem, dziwne, ale naprawdę to zauważyłem i zacząłem o tym kiedyś intensywnie myśleć.

    Kolejną rzeczą jest potwierdzenie i obalenie dwóch punktów na przedstawionej na blogu liście. Jeśli chodzi o aspekt seksualny to potwierdzam, że tutaj dochodzi (nomen omen) do konkretów. Nie ma miejsca na czułości czy romantyzm, ale nie zrozumcie mnie źle – to nie są agresywne gwałty, tylko po prostu naturalny, bezpośredni stosunek często powiązany z fantazjami na jego temat. A obalić chciałem – w swoim przypadku oczywiście – teorię o koszmarach sennych. Otóż jestem facetem i znaczna większość moich snów to koszmary senne związane ze strachem i przemocą. Tak 3 na 4 sny które pamiętam. Albo atakuje mnie potwór w kosmosie, albo goni mnie morderca (wtedy najczęściej wyskakuję w powietrze i zaczynam latać – normalnie kocham ten stan kiedy wiem, że już nie zagraża mi niebezpieczeństwo i jednocześnie czuję się wolny), albo po prostu inne szykanowania przez ludzi czy agresja zwierząt. :( Dlatego chyba nie lubię spać i jestem często niewypoczęty, a w życiu realnym cierpię na jakiś rodzaj depresji.
    Przy okazji – bardzo szybko, będąc jeszcze dzieckiem/nastolatkiem obaliłem społeczną teorię „nie oglądaj horrorów przed snem, bo będą ci się śniły koszmary”. Po latach doszedłem do wniosku, że obejrzane filmy przed snem nie mają żadnego znaczenia wobec snu. No, chyba że po jakimś czasie zacznę go jakoś sobie w urywkach przypominać, to wtedy sprawdza się moja teoria o której napisałem wcześniej ;)

    OK, to tyle. Dziękuję, że mogłem się z tym wszystkim wreszcie z kimś podzielić! A jeszcze bardziej dziękuję, że ktoś to wszystko co napisałem przeczytał. A zapewniam, że to nie wszystko co mam do napisania w tym temacie. Pozdrawiam!

    • Też mam bardzo abstrakcyjne sny czasami. Latanie, czary, dziwne stworzenia, nagłe przemiany miejsc – sny rzadko kiedy są logiczne i nie można ich za bardzo odnosić do świata rzeczywistego, one po prostu mają swoją, senną logikę, inną od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Nie ma powodu do obaw :)

      Jeśli zdajesz sobie sprawę, z tego, że śnisz, możesz kontrolować swoje sny. To już jest duży krok w tą stronę – poczytaj o świadomych snach :)

      Z tym intensywnym myśleniem również się zgadzam, można w ten sposób nawet wywołać sobie sny, o tym, o czym się chce, pisałam o tym tutaj: http://www.kroliczekdoswiadczalny.pl/2015/04/zamow-sen-i-rozwiaz-swoje-problemy.html

      Co do tego, jakie sny najczęściej śnią się kobietom, a jakie mężczyznom, oczywiście jest to generalizacja i mogą być od tego wyjątki. A jeśli ktoś ma problemy psychiczne, czy np. akurat przechodzi depresję, to również może wpłynąć na zmianę jego snów. Ale da się z tym walczyć – czasem wystarczy je po prostu zacząć interpretować. Jak to robić, pisałam z kolei tutaj: http://www.kroliczekdoswiadczalny.pl/2015/03/jak-interpretowac-sny-poradnik-dla.html

      Pozdrawiam ciepło i dzięki że o tym wszystkim chciało Ci się napisać :)

  • Paweł

    Cześć

    Ja tez podziele sie moimi doświadczeniami sennymi chociaz nie wiem od czego zaczac.

    Ogolnie o snach nie czytalem za duzo. Dopiero dzis mnie cos naszlo. O swiadomych snach mi tam ktos opowiedzial, dokladnie 3 razy ktore pamietam mi sie udalo. Paralizu sennego tez doswiadczylem ze jakis demon mnie przygniata i ma twarz kolo mojej.

    Podziele moja wypowiedz na 5 pkt:

    1. Moze zaczne od tego, że codziennie zapamietuje jakis tam mniejszy czy wiekszy kawalek snu. Nie przypominam sobie przynajmniej od dluzszego czasu zebym rano nie pamietal snu.

    2. Przyzwyczajenie ze do pracy chodze caly czas na ta samą godzine i budze sie zawsze przed budzikiem. Wtedy jeszcze leze i tam czasm zasne czasem nie (wiadomo o co chodzi). Jak zasypiam to czesto kontunuujue ten sen z momentu przbudzenia az do zadzwonienia budzika. Po dzwonku oczywiscie pamietam ze obudzilem sie pozniej zasnalem kontynuowalem sen

    3. Czasem jest tak ze zrywam sie i nie mam czasu na myslenie o snie i dopiero jak pojde do pracy i zobacza jakas osobe to przypominam sobie ze mi sie sniła w mniejszym lub wiekszym stopniu.

    Czasem mam tez tak (rzadko ale sie zdarza) ze rozmawiam dajmy na to z osoba A i zejdziemy na temat osoby B. Jak tylko przejdziemy na osobe B to zaczyna mi switac w glowie jakas rozmowa z nim czy cokolwiek innego (jakies wyjscie czy przejazdzka samochodem z nim) i zaczynam opowiadac, ze ostatnio z nim rozmawialem i po chwili sobie uswiadamiam ze nic takiego nie mialo miejsca. No i wtedy ten dziwny momen. Chwila namyslu ze wcale z nim nie rozmawialem tylko mi sie snila rozmowa z nim. Naprawde musze sie chwile zastanowic czy ta rozmowa miala miejsce czy mi sie tylko przysnila.

    4. Powiedzmy ze mialem jakis sen. Ogolnie bez sensu jakies tam bzdury. I po paru latach snił mi sie ten sam identyczny sen, nic sie w nim nie zmienilo. W pewnym momencie (we snie) orientowalem sie ze juz mi sie to snilo kiedys i nie moglem ani nic zmienic ani sie przebudzic. Musialem do konca taki sam sen snic. Taka sytuacja zdarzyla mi sie 5 razy o ktorych pamietam. W sensie nie ze ten sam sen 5 razy ale 5 roznych snow nie majacych ze soba nic wspólnego z ktorych kazdy sie potworzyl jeszcz po razie.

    5. Bardzo żadko mi sie snia jakies koszmary. Czasem orientuje sie ze to jest sen ale dalej nie moge nic
    w nim zmienic. A wiadomo zeby sie przebudzic to trzeba otworzyc oczy. Wtedy z calej sily próbuje podniesc powieki. Jest to trudne i chwile zajmuje ale wykonalne.

    No i moje pytanie czy ktoś też tak ma albo cos podobnego?

    Albo moze ktos by sie chcial odniesc do jakiegos z punktów?

    Śmiało czekam na jakies odpowiedzi :)

  • 121213

    Mnie

  • MEFJUŁ

    Mnie śnił się Anioł bez twarzy i nie wiem co to oznacza. Jestem dosyć młody ,chodzę do 6 klasy.

    • Yuu

      Aby móc odczytać Twój sen, aby ktokolwiek mógł to zrobić, musisz podać więcej informacji np. miejsce, zachowania. Jednakże, musisz być świadom że będzie to tylko hipoteza, z tego względu, że osoba, która będzie odczytywać Twój sen, nie zna Ciebie, Twojego życia itp.

  • MEFJUŁ

    I myślę sobie , że coś może się stać.

  • czrownica

    Hmmm…. a ja miałam dość dziwny sen…. śniło mi się, że rozmawiam z kobietą, ma delikatne rysy twarzy, włosy blond delikatnie za ramiona…. pytam jej się czy pójdzie z nami, za mną stał facet z którym spotykam się od kilku miesięcy…. a kobieta odpowiada, że bardzo chętnie ale nie może przebywać z tatą mojego faceta pod jednym dachem, zdziwiłam się ale nie odpowiedziałam i poszliśmy. W jego domu była jakaś impreza, był jego tato, spotkałam siedzącą przy drzwiach jego siostrę z jej mężem…. a ona ni stąd zaczęła mi mówić, że jej brat a mój facet, że jest dobrym człowiekiem ale czy zauważyłam, że ma problem z alkoholem, że we wtorek wypił dwa drinki, w środe kilka piw….. i wpadła w zadumę….do tego szwagier jego powiedział mi, że on nie jest dla mnie, żebym go sobie odpuściła…. Na drugi dzień dostaliśmy zaproszenie na kawę od jego siostry, ta która mi się śniła choć nigdy ns nie zapraszała…. mieliśmy jechać po obiedzie, podczas obiadu mój facet patrząc się na mnie popłynęły mu łzy, powiedział, że zobaczył we mnie swoją mamę jakby jej i moja twarz się na siebie nałożyły….. będąc u jego siostry pokazała mi zdjęcie kobiety, tej samej co mi się śniła. Okazało się, że to ich mama, która nie żyję 9 lat….. aż zbladłam bo ja nigdy nie widziałam tej kobiety, najpierw w śnie…. a zdjęcie potwierdziło tylko miała włosy dłuższe….. nie wiem co mam o tym myśleć… jeśli ktokolwiek miał podobnie…. martwi mnie to….

  • Ola

    Wydaje mi się, że miałam sen proroczy…
    Przeprowadziłam się na studia do Warszawy i śniło mi się, że następnego dnia gdy będę jechać do miasta autobusem (razem ze swoją siostrą i przyjaciółką) złapią nas kanary i dostaniemy mandat. Z rana pamiętałam dobrze ten sen i gdy rozmawiałam z mamą przez telefon powiedziałam jej o tym, szybko mi powiedziała, żebym koniecznie w autobusie kupiła bilet :D chciałam go kupić, ale nie było maszynki do biletów, w autobusie ogromny tłok i nie miałam nawet jak dostać się do kierowcy. Pomyślałam sobie, że kurcze to tylko 5 przystanków na bank kanara nie będzie. BANG! Był i dostałam mandat… Chcę też powiedzieć, że to był 1 raz gdy wsiadłam w autobus będąc w Warszawie (na drugi dzień gdy się przeprowadziłam) Teraz mieszkam już tutaj prawie 2 miesiące i oprócz tego 1 razu kanara już nie widziałam…
    Czy to był sen proroczy ?

    • Tak, czasami sny prorocze dotyczą nawet takich pozornie błahych wydarzeń i śnią się osobom, które wcześniej ich nie miały.

  • Basia

    Witam.
    Jeszcze nigdy nie miałam paraliżu sennego, jak również snu świadomego.
    Kiedy już pamiętam te swoje nieliczne sny (bardzo króciutki fragment), to tak jakbym nie widziała co się dzieje, jednak słyszała…
    Dodam, że jestem bardzo słaba w wizualizacji obrazów i zazwyczaj mi to nie wychodzi. :’)

  • cgjungs

    Muszę się nie zgodzić z #1. Często zdarzają się przypadki gdzie, osobom nic się nie śni, ponieważ trwają w głębokiej depresji lub występuje u nich obstrukcja snu. Polecam w tym temacie zaznajomić się z psychologią snu C. G. Jung’a, lub poświęcić czas na jego seminaria.

    • „Poza wyjątkowymi przypadkami ludzi, którzy mają psychiczne zaburzenia” – wyjątek zawarty w treści, której chyba znowu nie przeczytałeś/aś. Mam wrażenie że komentując, bardzo pobieżnie szukasz czegoś, z czym można by się nie zgodzić lub zaprzeczyć :)

  • slodkiocb

    prorocze sny są dlatego że tylko ludzie postrzegają że istnieje czas który tak na prawdę nie istnieje bo to my jesteśmy w ruchu a nie czas,przyszłość,teraźniejszość i przeszłość są w chwili tu i teraz,podczas snu mózg produkuje DMT ta kto prawda i wtedy nasze ciało astralne wyrusza w podróż duchową bo sen to nic innego jak my sami,wszystko co się tam dzieje to my,nasze mózgi są tylko przełącznikiem pomiędzy tymi światami
    Polecam Tybetańską Joge snu i śnienia do przeczytania

    na You tube Film DMT molekuła duszy oraz Dusza w ciągłym cyklu życia i śmierci żeby zrozumieć czym na prawdę jest nasze ciało z czego sie składa wszechświat w którym żyjemy i na jakich działa zasadach
    jeszcze jeden film Ancient Knowledge pt 1 pl

    • Bliskie mi podejście, choć ogólnie nie na tyle akceptowalne społeczne, żebym zdecydowała się o nim pisać – niestety.

      Miewasz OOBE?

  • Majahuana

    Hej, chciałabym dowiedzieć się, czy moja przypadłość jest powszechna, czy jestem wyjątkiem. Mianowicie – po przebudzeniu zazwyczaj dobrze pamiętam sny, w ciągu dnia zapominam o nich, a kiedy kładę się spać wieczorem, nagle wracają do mnie wspomnienia ze snów z ubiegłej nocy, przypominam sobie prawie wszystko, ze znacznie większą ilością szczegółów niż rano. Czy ktoś jeszcze tak ma? Pytałam wielu znajomych i wszyscy byli zdziwieni.

    • Nie znam nikogo kto dokładnie tak miał, ale za to znam osobę, która po zaśnięciu mogła kontynuować sny z poprzedniej nocy :) Różnym ludziom różnie się zdarza.
      Coś takiego jak mówisz może być spowodowane przez to, że niektóre miejsca czy sytuacje wywołują u nas skojarzenia i pobudzenie pamięci, więc powrót do łóżka – miejsca w którym śnisz, może sprawiać, że wraca Ci wspomnienie o snach :)

  • Problem

    W twoim artykule jest opisane ze „Po obudzeniu nasze sny zapisują się w pamięci krótkotrwałej, po jakichś 5 minutach pamiętamy tylko połowę ich treści, po kolejnych 10 – nawet 90% snów odchodzi w niepamięć. ” u mnie jest to zupełnie inaczej. Zapamiętuje moje sny. Pamiętam sen kiedy miałam 7lat czy sen jaki miałam tydzień temu. Pamiętam każdy szczegół czy to co do mnie powiedziano w nim. Czy to jest normalne?

    • I takie rzeczy się zdarzają. Niektórym po tym, jak zaczną się zajmować snami – wtedy zdolność do zapamiętywania rośnie. Inni naturalnie mają coś w rodzaju „nadpobudliwej pamięci”, która zapisuje bardzo dużo szczegółów. Nie jest to szczególnie popularne zjawisko, ale się zdarza.
      Masz tak tylko ze snami, czy z innymi rzeczami też?

      Ja też pamiętam niektóre sny np. z dzieciństwa, ale to tylko te wyjątkowe, które wiązały się z największymi emocjami, albo które często sobie przypominałam.

      • Problem

        Mam tak że wszystkim potrafię powiedzieć co robiłam kilka lat temu i to nie jest nic ważnego czy coś co odbiło się na mojej psychice tylko to są rzeczy zwyczajne ale ja je pamiętam. A moje sny to każdy z nich jest dziwny i wyjątkowy, pamiętam że kiedyś snily mi się takie same sny. Pierwszy raz gdy byłam mała a drugi już w wieku 16lat.

  • Black&White

    Sny ,,Czarno-Białe” są faktem i sam osobiście takiego doświadczyłem. Nurtuje mnie pytanie dlaczego tylko ten sen był Czarno-Biały i dlaczego śni mi się notorycznie od lat tylko 1 raz w ciągu roku. Jakieś pomysły ?:>

  • Mimi92

    Dzisiejszej nocy miałam dziwny sen… Śnił mi się mój kierownik z pracy… Brał ze mną kąpiel i ogolił mi miejsca intymne. Byłam zdziwiona nawet we śnie, ale nie protestowałam, nawet zaczęło mi się to podobać. Czułam niepokój gdyż w tle widziałam, że w mieszkaniu przybywa jego partnerka, która jest właścicielem firmy, w której pracujemy. Kierownik ma na imię Maciek. We śnie zapytałam go czy jego dziewczyna o tym wie, odpowiedział mi, że on jej nigdy o tym nie mówi. Podczas kąpieli Maciek goląc mi miejsca intymne i nogi, dotykał mnie pieszczotliwie, kiedy zaciął mnie w okolicach bikini i pojawiła się krew, chciał mnie tam pocałować, ale zakryłam je dłonią. Kiedy kąpiel się zakończyła, chciałam go pocałować w policzek, ale było mi głupio i nie zrobiłam tego.
    Dodam, że mam partnera, którego kocham. Z kierownikiem nic mnie nie łączy. Jedynie koleżanki z pracy zauważają jakieś podteksty pod moim adresem. Zawsze się z tego śmiałam, lecz teraz mam mieszane uczucia. Skąd ten sen…

  • zacka

    Około miesiąc temu poznałam 2 chłopaków na omegle, z czego jeden bardzo mi się spodobał. Gadalismy około 7h na skypie, pisaliśmy ze sobą różne rzeczy. Teraz piszemy sporadycznie, a jak już piszemy to wymiana 5 słów i on albo obraża się za byle co, albo pisze ze ma focha po czym na drugi dzień znowu coś pisze. No i dzisiaj mi się śnił razem z tym drugim chłopakiem tam ten drugi miał dziewczynę i się z nią całował, przytulal itp. Ja chyba byłam z tym co mi się spodobał ale on się obrażał na mnie caly czas ja go masowałam po plecach i dawalam buziaki w policzek, a on dalej był taki jakby chciał mnie wziąć na zazdrość. Nie wiem co to może oznaczać. Dlaczego jak próbuję o nim zapomnieć nie mogę i jest mi smutno że ma fochy, a później jeszcze mi się sni? 😐

  • Pingback: Inspiracje marca. - don't stress, do your best!()

  • Iza

    Witajcie, mam ostatnio takie dziwne sny, że aż zaczynam się bać. Trzy tygodnie temu umarła moja mama.
    Kilka dni temu miałam taki sen, że widzę moją mamę siedzącą na koniu i jeżdżącą. Mamusia była od 20 lat częściowo sparaliżowana więc w tym śnie ja się boję, że ona spadnie. Ale ona z koniem tworzy jakby jedność jest szczęśliwa jeżdżąc i się niczego nie boi.
    Dzisiaj śniła mi się moja dorosła córka i mój brat. Weszłam do jakiegoś pomieszczenia i widziałam tak więcej osób i chyba widziałam, że gwałcony jest mój brat albo moja córka. Nie zdążyłam zareagować, zobaczyłam tylko końcowy efekt, tak jakbym stała w łazience przy myjącej się osobie. Ale nie potrafię powiedzieć czy to był brat czy moja córka, z całą pewnością w tym śnie byli oboje.
    Obudziłam się przerażona, cała niespokojna. Teraz jak to piszę boję się jeszcze bardziej. Nie potrafię tego w żaden sposób zinterpretować, czy mam się bać, czy mam sie niczego złego nie obawiać.
    Iza
    Iza

    • Katarzyna

      ja też mam ostatnio straszne sny aż sie boję spać… i to z trzy razy proroczy a ostatnio dostał ktoś zawału co mi się to śniło niedawno… z tym koniem i Pani Mamom to wydaje mi się że to cos pozytywnego i dobry znak że Pani Mama była szczęśliwa :)

  • Ewa Czamarska

    Witam, dziś miałam krótki sen, śniło mi się,że wychodząc z wanny powiedziałam; ” jak szybko” chodziło jak szybko się wykąpałam pod prysznicem.
    Kąpiel oznacza oczyszczenie ze starego i wejście w odnowę > > > http://www.sennikonline.pl/kapiel/
    W najbliższych dniach czekają mnie tragiczne sytuacje i nie wiem ile czasu to będzie trwać i jak się skończą więc interpretuję sama tak wg snu, że będzie szybko i skończy się dobrze.Nie znalazłam nigdzie opisu mojego snu wychodząc z wanny albo o kąpieli itp…
    Może ktoś z Was by mi napisał czy dobrze myślę bo okropnie boję się tych dni po 16 maja 2016
    Pozdrawiam
    Ewa

  • afrodyta8

    Witam, dziś miałam krótki sen, śniło mi się,że wychodząc z wanny powiedziałam; ” jak szybko” chodziło jak szybko się wykąpałam pod prysznicem.
    Kąpiel oznacza oczyszczenie ze starego i wejście w odnowę > > > http://www.sennikonline.pl/kap
    W najbliższych dniach czekają mnie tragiczne sytuacje i nie wiem ile czasu to będzie trwać i jak się skończą więc interpretuję sama tak wg snu, że będzie szybko i skończy się dobrze.Nie znalazłam nigdzie opisu mojego snu wychodząc z wanny albo o kąpieli itp…
    Może ktoś z Was by mi napisał czy dobrze myślę bo okropnie boję się tych dni po 16 maja 2016
    Pozdrawiam

  • Nawrocka88

    Ja zawsze śnię na czarno biało :o Myślałam, że to normalne

  • Pingback: POWTARZAJĄCE SIĘ SNY - kiedy znowu śni się to samo... - Króliczek Doświadczalny()

  • Pingback: CO ZROBIĆ ŻEBY ZAPAMIĘTYWAĆ SNY? DZIENNIK SNÓW - Króliczek Doświadczalny()

  • Pingback: CZY SNY COŚ ZNACZĄ? PO CO SĄ NAM SNY? - Króliczek Doświadczalny()

  • Adrian Zalewski

    Dzisiaj spałem od ok 3:00 do 6:30 (dziwne, że się o tej obudziłem, ponieważ lubię sobie pospać nawet 11 12h, a szczególnie wtedy gdy się późno kładę) po tej 6:30 normalnie wstałem, bo nie chciało mi się spać i tak ok 11:00 mnie zmuliło i wtedy przyśnił mi się bardzo dziwny sen. Zaczął się od tego, że znalazłem się w mieszkaniu dziewczyny (ale miało ono inny układ pokoi) i to były jej urodziny i zjeżdżała się jej cała rodzina a ja w świadomości miałem to, że spałem tylko 3,5h i w tym śnie byłem strasznie zmęczony i co chwilę przysypiałem i miałem takie jakby „sny na javie” i ta cała rodzina siedziała przy stole w tym śnie a ja sam w innym pokoiku na krześle siedziałem i przysypiałem i w pewnym momencie w tym śnie przyśniło mi się, że wychodzę z tego pokoju i idę tam gdzie wszyscy świętują a tam tylko jej dziadkowie i jakaś ciotka i wujek bodajże i mówią, że reszta poszła na dwór i nagle pokazali ich zdjęcie na dworze było bardzo ciepło, a oni opatuleni w grubych ciuchach, kurtkach itp. i nie wiem czy Ci dziadkowie mi to powiedzieli czy sam to wywnioskowałem, że to jakaś ich rodzinna tradycja (zaznaczam, że dziewczyna ma urodziny w maju, ale był moment, że w śnie spojrzałem na termometr, który pokazywał 20 stopni na dworze. No i nagle przebudziłem się z tego snu w śnie i dalej byłem w śnie – siedziałem na tym krześle ze świadomością, że dziewczyna mnie nie obudziła, żebym wyszedł z nimi i się zdenerwowałem i pojechałem do domu nie mówiąc nic nikomu w mieszkaniu mojej dziewczyny. Znalazłem się w domu w mgnieniu oka i jak już byłem w domu to taki przeskok do sceny, że się budzę w łóżku i nie pamiętam czy ja dzwoniłem to dziewczyny, czy ona do mnie, czy smsy pisaliśmy, ale wytłumaczyłem jej, że taki zmęczony byłem i opowiedziałem jej ten sen, który miałem w śnie, a ona mi wytłumaczyła, że cały czas wszyscy siedzieli w domu. Nagle znalazłem się w swoim pokoiku (układ mebli był bardzo podobny do tego, który miałem kilka lat temu) i tam podchodzi do mnie babcia i ja jej tłumaczę, że jestem zmęczony i mam jakieś dziwne sny na javie, które uniemożliwiają mi normalne funkcjonowanie, ona mi tłumaczy, że też tak miała i nagle podchodzi do komody i bierze do ręki obrazek Maryi i mówi: „to jest Twój DJ, będziesz miał tak jeszcze nie raz, nie dwa”. I się obudziłem… Wiem straszny mindfuck, ale ten sen był ciężki do zniesienia, nie czułem się w nim szczęśliwie. Od razu zacząłem szperać w necie i znalazłem ten artykuł, zobaczyłem komentarze i postanowiłem podzielić się z Wami moim dziwnym snem :D

  • Adrian Zalewski

    Dzisiaj spałem od ok 3:00 do 6:30 (dziwne, że się o tej obudziłem, ponieważ lubię sobie pospać nawet 11 12h, a szczególnie wtedy gdy się późno kładę) po tej 6:30 normalnie wstałem, bo nie chciało mi się spać itak ok 11:00 mnie zmuliło i wtedy przyśnił mi się bardzo dziwny sen. Zaczął się od tego, że znalazłem się w mieszkaniu dziewczyny (ale miało ono inny układ pokoi) i to były jej urodziny i zjeżdżała się jej cała rodzina a ja w świadomości miałem to, że spałem tylko 3,5h i w tym śnie byłem strasznie zmęczony i co chwilę przysypiałem i miałem takie jakby „sny na javie” i ta cała rodzina siedziała przy stole w tym śnie a ja sam w innym pokoiku na krześle siedziałem i przysypiałem i pamiętam dwa te sny w snach pierwszy był bardzo dziwny, aczkolwiek ubierałem w nim rzeczy swojej dziewczyny (jakieś spódniczki itp. XD) a jej siostry cioteczne to widziały i kazały mi się schować (wnioskuję, że chciały abym w pełni się przebrał za kobietę, żeby mnie dziewczyna nie zobaczyła i żebym dopiero do nich wyszedł jak będę w pełni przebrany, w celu rozbawienia towarzystwa czy coś w ten deseń) i jak się budziłem z tego snu w śnie to nie mogłem znaleźć swoich ubrań, a w drugim „śnie w śnie” przyśniło mi się, że wychodzę z tego pokoju, w którym przysypiałem i idę tam gdzie wszyscy świętują a tam tylko jej dziadkowie i jakaś ciotka i wujek bodajże i mówią, że reszta poszła na dwór i nagle pokazali ich zdjęcie na dworze było bardzo ciepło, a oni opatuleni w grubych ciuchach, kurtkach itp. i nie wiem czy Ci dziadkowie mi to powiedzieli czy sam to wywnioskowałem, że to jakaś ich rodzinna tradycja (zaznaczam,że dziewczyna ma urodziny w maju, ale był moment, że w śnie spojrzałem na termometr, który pokazywał 20 stopni na dworze. No i nagle przebudziłem się z tego snu w śnie i dalej byłem w śnie – siedziałem na tym krześle ze świadomością, że dziewczyna mnie nie obudziła, żebym wyszedł z nimi i się zdenerwowałem i pojechałem do domu nie mówiąc nic nikomu w mieszkaniu mojej dziewczyny. Znalazłem się w domu w mgnieniu oka i jak już byłem w domu to taki przeskok do sceny, że się budzę w łóżku i nie pamiętam czy ja dzwoniłem do dziewczyny, czy ona do mnie, czy smsy pisaliśmy, ale wytłumaczyłem jej, że taki zmęczony byłem i opowiedziałem jej ten sen, który miałem w śnie, a ona mi wytłumaczyła, że cały czas wszyscy siedzieli w domu. Nagle znalazłem się w swoim pokoiku (układ mebli był bardzo podobny do tego, który miałem kilka lat temu) i tam podchodzi do mnie babcia i ja jej tłumaczę, że jestem zmęczony i mam jakieś dziwne sny na javie, które uniemożliwiają mi normalne funkcjonowanie, ona mi tłumaczy, że też tak miała i nagle podchodzi do komody i bierze do ręki obrazek Maryi i mówi: „to jest Twój DJ, będziesz miał tak jeszcze nie raz, nie dwa”. I się obudziłem (była 11:40, więc spałem niecałe 40minut)… Wiem straszny mindfuck, ale ten sen był ciężki do zniesienia, nie czułem się w nim szczęśliwie. Od razu zacząłem szperać w necie i znalazłem ten artykuł, zobaczyłem komentarze i postanowiłem podzielić się z Wami moim dziwnym snem :D

    • Węgorz

      Mniej ćpaj, podobno pomaga ;)

  • Niestety w natłoku obowiązków nie jestem w stanie interpretować Waszych snów, ani tych opisanych w komentarzach, ani z wiadomości prywatnych – zapraszam za to na moje pozostałe teksty o snach podlinkowane na końcu artykułu.

  • davy

    Ja mam czarno białe sny i do tej pory myślałam, że wszyscy też mają takie sny ;x

    • burzamozgow

      też mam takie sny…

  • Kwiatkowski

    Czy zdarzyło wam się kiedyś będąc we śnie, mieć wspomnienia związane z tym co się wcześniej działo w tym śnie? Czy zdarzył wam się również sen, który miał miejsce w scenerii zaczerpniętej z tzw.: open-world game?

    Odnośnie pierwszego pytania zdarzyło mi się we śnie zaparkować samochód na ulicy. Mimo niesamowitej szybkości całego snu (prawie jak w filmie akcji) na koniec pamiętałem w którym miejscu ów samochód został zaparkowany w moim wirtualnym mieście i jak do niego wrócić.

    Odnośnie drugiego pytania, choć gram raczej sporadycznie (1-2 razy w miesiącu), to już kilka razy mój sen czerpał bardzo dużo z gier typu GTA.

  • Pingback: DLACZEGO ON/ONA ZNOWU MI SIĘ ŚNI... - Króliczek Doświadczalny()

  • Pingback: JAK INTERPRETOWAĆ SNY - PORADNIK DLA POCZĄTKUJĄCYCH - Króliczek Doświadczalny()

  • Karina Mularczyk

    Witam. Dziś miałam dziwny sen. Snila mi się kobieta rzucająca się z przepaści z krzyżem na piersi. Aż się przebudziłam i nie mam pojęcia czy ja krzyczalam przez sen czy serio Ale poczulam jak by ktoś koło mnie leżał zrobiło mi się ciasno. Obudziłam się i już nie mogłam spać

  • Dusia

    A ja mam coś na kształt paraliżu sennego tylko że mogę swobodnie się poruszyć po przebudzeniu, ale za to przez jakiś czas słyszę dalszy ciąg tego co słyszałam we śnie, np muzykę która mi się śniła.

  • Lilitt

    Witam was serdecznie.
    Część snu którą zapamiętałam dość wyraźnie zaczęła się od tego, ze pokonałam zamarznięte jezioro. Zimowa sceneria wcale mnie nie zdziwiła w końcu mamy styczeń. Jezioro było tylko częściowo zamarznięte, gdzieniegdzie wystawały źdźbła trawy. Przeleciałam nad nim dość blisko by się temu przyjrzeć. Gdy pokonałam je sen powędrował w zupełnie innym kierunku. Dotarłam do dość pokaźnego budynku wyglądem przypominającego katedrę, właściwie tylko po to by się za chwile próbować z niej wydostać przez najlepiej do tego nadające się okno. Przysiadłam na dzwonnicy. Poleciałam do miasteczka, gdzie zostałam zaproszona w gościnę do pewnej rodziny. Spacerując niedaleko domu spotkałam przystojnego mężczyznę. On tez był gościem tego domu. Spędzaliśmy czas wspólnie ale nie dane nam było znaleźć miejsca odosobnienia bo wścibska kobieta – może jedna z pań domu cały czas dreptała nam po piętach. Po części za własna inicjatywa po części chłopaka opuściliśmy tamten dom. Zabrał mnie do swojego własnego lokum, po drodze eskortowało nas jego 3 ludzi.
    Po czym jego ludzie przedstawili mi historię owego mężczyzny. Okazało się ze jest kimś ważnym, w tej społeczności, miasteczku, w którym się znalazłam. Aczkolwiek opinia o nim nie była dość życzliwa. Był on bowiem królewskim synem ale z rodu demonów a nie ludzi!!!O.O ( dość często śnią mi się dziwne rzeczy) Mimo dowiedzenia się tego nadzwyczajnego faktu postanowiłam z nim pozostać. Nie czułam się tam jak więzień, byłam dobrze traktowana, wszyscy byli zyczliwi. Udałam się na spacer i zaatakowało mnie dwoje nieznanych mi ludzi,starszy mężczyzna i kobieta- chyba w habicie. Zaciągnięto mnie do gospody i próbowano nałozyc jakieś pęta i przeprowadzić coś w rodzaju środków zapobiegawczych, twierdząc że Zło wybrało sobie mnie na następna matkę swych dzieci O.O Całe szczęście udało mi się wyrwać i oswobodzić z rąk tych dziwnych, zabobonnych osób. Dalej niestety sen się urwał.
    Był dość realistyczny pełen zapachów i dźwięków, kolorów .Tym razem nie byłam świadoma przez długi czas że to sen. Zazwyczaj ten efekt świadomości wywołuje u mnie : wyskakiwanie przez okno ale nie tym razem, a w każdym razie na zbyt krótki czas. Wiem na pewno ze scenerie zamarzniętego jeziora poprzedziło to zdarzenie. Dlatego sen czasami wędruje u mnie w innym kierunku niż był na początku. Prowadząc na zupełne nieznane tereny jak by kraina snów miała swoją własna mapę i terytoria.

    Dziękuje za wysłuchanie i pozdrawiam serdecznie.

  • burzamozgow

    Witam. Super wpis, bardzo przydatny, jednakże „czarno-białe sny”- to prawda, posiadam takie sny w 90%, mimo że jestem 98′ więc nie było mnie na świecie, kiedy wprowadzono kolorową telewizję

  • Pe Gie

    Nie pisałaś nic o rozmowach w snach. Zawsze jak pytam znajomych czy pamietają rozmowy ze snów mówią że nie. Ja natomiast pamiętam i to niejednokrotnie ze szczegółami. Liczby, Imiona, itp

  • Lilitt

    Witam ponownie, zaczęłam się zastanawiać czy pamiętam jakieś rozmowy ze snów. Zaraz po przebudzeniu dość często wiem wiele szczegółów ze snu i nawet kilka dni później ale z rozmów przeprowadzanych w tej krainie :p nie pamiętam za wiele.Dość często mam wrazenie ze niektóre rozmowy są przeprowadzane w innym języku, który tylko podczas snu ma sens.
    Nie mam szczególnej pamięci do imion , dlatego niestety też mimo ze w śnie słyszałam czyjeś imię wiele razy po przebudzeniu go nie pamiętam:/ ale moze to kwestia praktyki jak z zapamiętywaniem snów. Jak tak dłużej się zastanawiam to nawet moje własne imię brzmi w śnie inaczej. Ale nigdy nie mogłam nadać mu konkretnego wyrazu.
    Nie miałam za to nigdy czarno-białego snu. Nie wiem czy ma to jakiś związek z naszym urodzeniem jak niektórzy tu piszą, ale mozliwe.
    Ale czytałam w waszych wpisach o osobach które potrafiły kontynuować sen też mi się czasami to zdazało.
    Dziś np . śniło mi się ze zabrano mnie do szpitala. Było duzo krzyku o nic, w kazdym razie tak mi się wydawało. Do szpitala zaprowadził mnie policjant, który zmartwiony moim stanem i zachowaniem( mozliwe ze wygladałam trochę na zagubioną i skołowaną- nie znam przyczyny) zawiózł mnie do najblizszej placówki.
    Tam oczywiście chciano mnie zatrzymać na badania. Miła pielęgniarka szykowała dla mnie kroplówkę, więc gdy tylko się obróciła skorzystałam z okazji i uciekłam z pokoju. Nie wiem czy coś mi podano uspokajającego poniewaz ledwo co mogłam utrzymać się na nogach. Nie wiem tez dlaczego próbowałam uciec ale czułam taka potrzebę we śnie. Udało mi się pokonać schody w typowy dla mnie sposób- skoczyłam w dół i nic mi się nie stało, a przeleciałam tak parę pięter.;/ ominęłam dyżurkę i wybiegłam przez szklane drzwi na zewnątrz. Próbowałam odbiec od budynku ale grupa nadbiegających policjantów okrązyła mnie i zatarasowała mi drogę ucieczki. :( W tym momencie się obudziłam .
    Po jakiś 15 min położyłam się z powrotem i sen kontynuował wątek.
    Byłam w szpitalu w moim pokoju, nikogo nie było w poblizu więc postanowiłam wstać i iść do łazienki. Niestety nadal chwiejnym krokiem ledwo powłócząc nogami wyszłam z pokoju i upadłam na zimna posadzkę. Policjant który tu mnie na początku przyprowadził podszedł do mnie poniewaz pilnował mojego pokoju i pomógł mi wstać. Zapytał czy chciałam iść do łazienki i czy ma kogoś zawołać, ale ja straciłam tym zagadnieniem zainteresowanie i nic na to pytanie nie odpowiedziałam. Policjant zabrał mnie z powrotem do pokoju i poprosił bym mu coś namalowała na tablicy.
    Zaczęłam rysować budynki, krajobrazy , zwierzęta, a one ozywały na tablicy niczym film.
    Cały czas czułam się jednak słabo i bolała mnie prawa noga, jak by była lekko zdrętwiała. Tu niestety sen też się urwał. Nie dowiedziałam się dlaczego byłam w tym szpitalu i dlaczego znaleziono mnie skołowana na ulicy przy budynkach mieszkalnych.
    Tematyka szpitala powtarza się często w moich snach chociaz w rzeczywistości byłam w szpitalu tylko raz albo dwa. Budynki są podobne, zazwyczaj dość duzo elementów jest ze szkła. Nie zawsze pełni on jednak swoja jednoznaczna funkcję, czasami jest to placówka badawcza, czasami szpital lub połączenie tych dwóch. Zazwyczaj unikam tego miejsca i staram się do niego nie trafić we śnie. Za duzo ludzi w białych fartuchach, policjantów pilnujących budynku i tajemniczej atmosfery przyprawiającej mnie o dreszcze. Za kazdym razem próbuje uciec z tych budynków. Jakby panowało w nich pewne zagrozenie. Najczęściej budynek ten był zółty ze szklanymi drzwiami i wielkimi oknami.

- BLOG I AUTOR -

Psychologia, świadomy lifestyle, a na dokładkę podróże... To znajdziesz na moim blogu. Chcesz zrozumieć siebie lepiej, odnaleźć się wśród ludzi - nie mogłeś lepiej trafić! A ja mam na imię Joanna - jeśli chcesz poznać mnie lepiej, kliknij tutaj.

- TU JESTEM -

           

- ARCHIWUM -